Archiwum:

OBCHODY JUBILEUSZU 50-LECIA MUZEUM W OLEŚNIE
 
Obchody 50-lecia Muzeum w Oleśnie rozpoczęły się 26.06.2010 r. (sobota) o godz. 12.00 w Miejskim Domu Kultury w Oleśnie konferencją popularnonaukową. Chór OLENSIS - zaśpiewał „Gaude Mater Polonia", „Góralu czy ci nie żal", „Stoi u wody", „Polekuśko z gospodynią" -pieśń z Grodziska z autentycznym tekstem gwarowym, „Górnicy" i „Hej, hej, do Kniei". Zaprezentowano historię muzeum z prezentacją multimedialną. Z okazji 200-setnej rocznicy urodzin Fryderyka Chopina szkoła muzyczna przygotowała utwory najwybitniejszego polskiego kompozytora. Krzysztof Malik zagrał „Poloneza b-dur", Magdalena Malik „Poloneza g-moll", Żaneta Żak „Preludium deszczowe", Anna Pikuta „Nocturn cis- moll". Uczestnicy spotkania otrzymali folder „50 lat małego muzeum w małym mięście" wydany z okazji jubileuszu.
Byłym dyrektorom: Wojciechowi Łonakowi i Ernestowi Hoberowi oraz byłym pracownikom muzeum: Halinie Lewandowskiej, Teresie Szulc, Iwonie Wiecha i Gerardowi Żakowskiemu wręczono kwiaty. Na grobach dyrektor Zofii Giaro i pracowników muzeum Ludomira Pazury i Haliny Łuczkiewicz delegacja oleskich harcerzy złożyła wiązanki. Podczas konferencji głos zabrali: Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki, Tadeusz Bednarczuk były prezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Oleskiej, Naczelnik Wydziału Edukacji przy Starostwie Powiatowym Bogusława Szychowska, dyrektor Muzeum Wsi Opolskiej Jarosław Gałęza, były dyrektor muzeum w Oleśnie Wojciech Łonak, zastępca Komendanta Powiatowego
Państwowej Straży Pożarnej Wojciech Wiecha, dyrektor Zespołu Szkół Marek Leśniak, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących Dorota Mielczarek, dyrektor Zespołu Szkół Dwujęzycznych Jerzy Jeziorowski, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 1 Janusz Wojczyszyn oraz wykonawca stałej wystawy w muzeum Olga Cegielska.
W budynku muzeum otwarto ekspozycje stałą „VIII wieków Olesna" i wystawę czasową „Epoka snu i inne czasy - kultura i sztuka australijskich Aborygenów "z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. Po ekspozycji oprowadziła autorka wystawy p. Barbara Chlebowska z muzeum w Łodzi. Od godz. 15.00 do 20.00 odbyły się imprezy uliczne przy starym murze i na placu przy budynku muzeum prowadzone przez Bractwo Rycerskie „Czarny Rycerz" z Ogrodzieńca.
Honorowy Patronat nad obchodami jubileuszu 50-lecia Oleskiego Muzeum Regionalnego objął Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki, a współorganizatorami imprezy kulturalnej był Urząd Miasta i Gminy, Miejski Dom Kultury, Państwowa Szkoła Muzyczna. Finansowo to przedsięwzięcie wsparli sponsorzy: Urząd Miasta i Gminy, Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Oleśnie, PSS „Społem" Oleśnie , „Hotel Aleksandra". Dziękujemy wszystkim współpracownikom i życzliwym osobom naszej placówce, władzom miejskim, powiatowym, instytucjom kulturalnym, społecznym , lokalnym mediom i wszystkim, którzy zechcieli przyjąć zaproszenie na obchody 50-lecia małego muzeum w małym mieście.
Ewa Cichoń
50-lecie małego muzeum w małym mieście
Małe muzeum
Sentymentalne
Ubogie w zbiory
Bogate w nostalgię
Skarbczykiem losów
Ludzi pogranicza
Marginalną kolekcją
Świadków trudnych dziejów
Świątynią pokoleń
Bez jednoznacznej Ojczyzny
Rozdartych w sercu
W poplątanej historii
Gdy drogowskazem
Bóg, Honor Ojczyzna,
A Tu ratunkiem była ojcowizna ...
Rodzina, kościół, praca
Hardość woli
A w wolnym kraju
To powrót do źródła
Piastowskiej spuścizny
Śląskiej dumnej gwary
Co Kochanowskiego
Rymy, język, mowę
Przechowało do dziś i trwa...
Małe muzeum
Sentymentalne
Ubogie w zbiory
Bogate w nostalgię
W starych gablotach
Pielęgnuje pamięć
Pamięć i tożsamość.
Od 50 lat muzeum regionalne figuruje na mapie kulturalnej Olesna. Jest to małe muzeum, które nie może się szczycić wielkimi eksponatami czy wspaniałą kolekcją. Ale ubogie zbiory to własny skarbiec o niesłychanej wartości dla mieszkańców małych ojczyzn. Małe muzea jak małe kawiarenki są sentymentalne, dając azyl okruchom zachowanego dziedzictwa pokoleń. Skłaniają do refleksji nad upływającym czasem, zjawiskami kulturowymi, a w końcu także nad sobą. Wpisane w pejzaż społeczny stają się kwintesencją czasu nie tylko przeszłego, ale także przyszłego, bo w nich rozgrywa się zasadnicze pytanie o kształt publicznego zarządzania kulturą.
Zamysł utworzenia w Oleśnie muzeum zrodził się w okresie międzywojennym. W 1929 r. próbowano powołać do życia regionalną placówkę muzealną w związku z powstaniem muzeum w pobliskim Kluczborku. W 1942 r. w Domu Regionalnym w Oleśnie ( obecnie MDK) profesor gimnazjalny Kurzeja urządził ekspozycję „Z ziemi oleskiej" . Prezentowane tam eksponaty miały w przyszłości stanowić bazę dla planowanego w Oleśnie „Heimatmuseum"- muzeum regionalnego.
W przełomowym dla Olesna 1945 r. wkraczająca do miasta Armia Czerwona większość cennych źródeł historycznych zniszczyła, podpalając bogate zbiory archiwum parafialnego i miejskiego. Część materiałów zostało zagrabionych, inne uległy rozproszeniu, a niektóre zostały wywiezione za granicę. W powojennej rzeczywistości dopiero po odwilży październikowej w 1956 r. nastał w PRL sprzyjający klimat dla muzealnictwa regionalnego. Pod auspicjami Muzeum Śląska Opolskiego powstało w latach 1956-62 w regionie kilka placówek muzealnych - w Kluczborku, w Prudniku i Oleśnie. W pierwszych latach swojego funkcjonowania były one oddziałami opolskiego muzeum.
Głównym inicjatorem utworzenia placówki muzealnej w naszym mieście było działające wtedy prężnie Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Oleskiej, które po konsultacjach z dyrektorem Muzeum Śląska Opolskiego p. Ignacym Kuźniewskim oraz Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Oleśnie na czele z jej przewodniczącym Szczepanem Tokarzem doprowadziło do powstania muzeum regionalnego w naszym mieście. Uroczystego jego otwarcia dokonano w pierwsze Dni Olesna w dniu 12 czerwca 1960 r. Początkowo funkcjonowało ono jako ekspozycja terenowa Muzeum Śląska Opolskiego. Placówka w Oleśnie otrzymała imię Jana Nikodema Jaronia - górnośląskiego liryka, dramaturga i działacza plebiscytowego. Tworzącą się instytucję o profilu historycznym ulokowano na parterze budynku dawnej świetlicy międzyszkolnej, przy ul. Pieloka 18. Początki muzeum były skromne wobec szczupłości zbiorów, liczących wtedy 45 muzealiów etnograficznych, ale frekwencja zwiedzania na początku lat 60. XX w. była wysoka, bowiem wynosiła średnio 3500 osób rocznie.
Funkcję pierwszego kierownika oleskiego muzeum od lipca 1960 r. pełnił etnograf Konrad Hanisch, który stworzył podstawy kolekcji etnograficznej. Zaowocowało to wyposażeniem autentycznego wnętrza wiejskiej izby oleskiej z połowy XIX w., zgromadzeniem strojów ludowych z Oleskiego, sprzętów, haftów, zestawów narzędzi rzemieślniczych i rolniczych. Nowy przybytek kultury w ramach działu historycznego gromadził rękopisy i pamiątki poetów, pisarzy i działaczy społecznych regionu m.in. Józefa Lompy, Jana Nikodema Jaronia. Tworzono także zaczątki działu archeologicznego. Studenci historii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu pod kierunkiem doc. dr A. Nasza prowadzili badania nad zagadnieniami dotyczącymi dawnego budownictwa wiejskiego, pożywienia, rzemiosła na terenie powiatu oleskiego. Wyniki tych badań stały się przyczynkiem prac magisterskich i publikacji w Opolskim Roczniku Muzealnym.
Pasja społecznikowska kolejnego dyrektora muzeum p. Zofii Giaro, pełniącej tę funkcję od 1965 r., przyczyniła się do powiększenia zbiorów muzealnych i sprowadzenia atrakcyjnych wystaw czasowych. Zofia Giaro, były pracownik Muzeum Martyrologii Jeńców Wojennych w Łambinowicach, pełniła funkcję wiceprezesa Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Oleskiej. Zajmowała się techniczną stroną edycji wydawanego przez to stowarzyszenie periodyku zatytułowanego „Głos Olesna". Obdarzona talentem organizatorskim była zaangażowaną działaczką ruchu regionalnego. Muzeum prowadziło działalność oświatową w szkołach miasta i powiatu organizując prelekcje, referaty czy pogadanki. Jednak ograniczone możliwości kadrowe nie pozwoliły na prowadzenie samodzielnych badań naukowych, dlatego nawiązano współpracę z zakładem Archeologii Polski Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie z prof. R. Jamką i prof. M. Gedlem, z Zakładem Etnografii Polski UJ w Krakowie z prof. M. Gładyszem, z Zakładem Etnografii Polski Uniwersytetu B. Bieruta we Wrocławiu z prof. A. Naszem i dr A. Dygaczem, a także z Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu. Przyczyniło się to do studiów nad zagadnieniami kultury ludowej i zabezpieczenia badań wykopaliskowych. W wyniku penetracji terenowych muzeum pozyskało ok. 200 eksponatów z dziedziny kultury ludowej, materialnej i duchowej oraz historii regionu, w tym unikalnej XIX wiecznej aparatury do selekcji nasion lnu i warsztatu tkackiego z 1852 r. z Wichrowa. Po śmierci w 1972 r. dyrektora p. Z. Giaro nastąpił pewien zastój w rozwoju muzeum, w 1973 r. eksponowano tylko stałą wystawę etnograficzną. Nie prowadzono żadnej popularyzatorskiej pracy.
Od marca 1974 r. dyrektorem placówki został archeolog Wojciech Łonak - były pracownik Działu Archeologii Muzeum Śląska Opolskiego. Prowadził on badania wykopaliskowe, dzięki którym muzeum rozbudowało dział archeologiczny prezentujący eksponaty od epoki brązu aż do średniowiecza. Prowadzono intensywniejszą akcję oświatową i popularyzatorską szczególnie na temat prahistorii Ziemi Oleskiej poprzez organizowanie odczytów dla młodzieży. Muzeum odwiedzało ok. 3000 osób rocznie. Od roku 1975 wraz z nowym podziałem terytorialnym państwa muzeum w Oleśnie nie podlegało już zwierzchnictwu Muzeum Śląska Opolskiego. Zanim placówka w Oleśnie usamodzielniła się przez pewien czas podporządkowana była Muzeum Okręgowemu w Częstochowie.
W latach 80. XX w. muzeum prowadziło działalność wydawniczą. Ukazały się zeszyty historyczne, koperty pamiątkowe, exlibrisy, datowniki pocztowe, serie kartek z rycinami zabytków ziemi oleskiej. Od 1981 r. do 1984 r. przeprowadzono remont nowej siedziby oleskiego muzeum w Ratuszu. Po wyburzeniu przepierzenia oddzielającego gabinety przedwojennych burmistrzów Olesna, urządzono wielką salę spełniającą wymogi wystawiennicze. Dyrektor placówki będąc inicjatorem i Prezesem Koła Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego w Oleśnie organizował wystawy poświęcone tematyce numizmatycznej. W 1984 r. otwarto ekspozycję „Moneta w 40-leciu PRL. W 1985 r. oleskie muzeum obchodziło jubileusz 25 -lecia. W czerwcu odbyła się sesja poświęcona tej rocznicy, podczas której uczestnikom wręczano jubileuszowy medal wykonany wg projektu Włodzimierza Ściegiennego i wycofane z obiegu banknoty z okolicznościowym nadrukiem wg projektu artystki plastyk p. Wandy Nazar. W 1986 r. muzeum aktywnie włączyło się do obchodów 65 rocznicy III Powstania Śląskiego, organizując wystawę poświęconą tej tematyce. Wydano wspomnienia żyjących w Oleskiem powstańców śląskich w drugim numerze „Zeszytów Muzeum Oleskiego" i katalog „Odznaki, odznaczenia i symbole powstańcze. Na przełomie 1986/1987 r. zorganizowano wystawę „Portret na monetach antycznych". Interesującą ekspozycją były „ Dzieje Jasnej Góry na medalach Oddziału Częstochowskiego PTAiN". Kolejna wystawa zatytułowana „ Medale z papieżem Janem Pawłem II" i wydanym o niej katalogiem korespondowały z wizytą papieża do Ojczyzny w 1987 r. W następnym roku odbywające się Igrzyska Olimpijskie w Seulu popularyzowano poprzez wystawę „Sport na monetach i medalach" i wydany o ekspozycji katalog. W listopadzie 1988 r. na wystawie poświęconej „70-rocznicy odzyskania niepodległości" eksponowano monety i medale z Józefem Piłsudskim, co dobitnie świadczyło o zbliżających się przemianach politycznych w naszym kraju. W 1990 r. zorganizowano wystawę poświeconą „10-leciu Solidarności". W budynku Ratusza można było oglądać także inne wystawy zmienne. W marcu 1991 r. odszedł dyrektor W. Łonak.
Lata 90. XX w. to zdecydowany zastój działalności muzeum. Zatrudniony był tylko jeden pracownik p. Halina Lewandowska. Oprócz stałej ekspozycji, co jakiś czas pojawiały się wystawy okresowe z zakresu malarstwa, rzeźby, fotografii, łowiectwa i prac pokonkursowych.
Pod koniec lat 90.XX w. dojrzewał zamysł ożywienia działalności muzeum, o czym dobitnie świadczy wypowiedź p.o. dyrektora muzeum od grudnia 1998 r. Ernesta Hobera, wieloletniego dyrektora Miejskiego Domu Kultury w Oleśnie.: „... nasze władze marzą, aby stworzyć muzeum z prawdziwego zdarzenia" . (Golec A., Brakuje tylko eksponatów, „Kulisy Powiatu", 16.12.2004, nr 50). U progu nowego stulecia władze miasta z Burmistrzem Olesna Edwardem Flakiem na czele podjęły decyzję o rewitalizacji muzeum w Oleśnie. W 2004 r. zostało ono przeniesione do wyremontowanej zabytkowej XVIII-wiecznej kamienicy przy ul. Jaronia 7. Obiekt został gruntownie odrestaurowany i przystosowany do potrzeb wystawienniczych. Koszt inwestycji pokryła głównie Gmina Olesno, pozyskano także fundusze z Urzędu Marszałkowskiego w Opolu i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 15 grudnia 2004 r. Rada Miejska uchwaliła nowy statut muzeum, uchylając statut z 1999 r. Od 2004 r. placówka nosi nazwę Oleskie Muzeum Regionalne. W nowym lokum władze miasta zamierzały urządzić stałą wystawę prezentującą kompleksowo dzieje miasta Olesna. Projekt i scenariusz tej ekspozycji powierzono Ewie Cichoń nauczycielce historii w Zespole Szkół Dwujęzycznych w Oleśnie. Aranżacją plastyczną i wykonaniem wystawy zajęła się Olga Cegielska -PPUH ART - DEKOR. Opracowanie graficzne sporządzili: Olga Cegielska, Artur Tarnowski, Tomasz Wolski i Izabela Kopiec. Makietę XVIII-wiecznego Olesna wykonał Tadeusz Kosela, kopię figury św. Anny wyrzeźbił Wieczysław Stasiak, obrazy olejne: „Na szlaku handlowym" i „Zasłużeni dla Olesna" namalował Andrzej Olczyk. Zdjęcia wykonał Mirosław Dedyk. Ekspozycję uatrakcyjniły rysunki Michała Tkacza. Wystawa tworzona etapami w latach 2005-2008 składa się z działów tematycznych: Pradzieje Ziemi Oleskiej, Narodziny miasta, Olesno w czasach nowożytnych, Czasy najnowsze. Obok ekspozycji historycznej muzeum prezentuje stałą wystawę leśno-łowiecką przygotowaną przez Nadleśnictwo Olesno. W nowym budynku Oleskiego Muzeum Regionalnego zorganizowano wiele wystaw czasowych:
W listopadzie i grudniu 2005 r. -Oleśniane u Jana Pawła II .
Od grudnia 2005 do lutego 2006 r. - Szopki Bożonarodzeniowe w Borkach Wielkich -zdjęcia ze zbiorów i tekst: Hubert Imiołczyk.
Od marca do maja 2006 - Japonia - piękno na co dzień -wypożyczona z Muzeum Etnograficznego i Archeologicznego w Łodzi.
Od maja do lipca 2006 r. - Dary Lasu - wystawa pokonkursowa - Nadleśnictwo Olesno.
Od lipca do września 2006 r. - Olesno i okolice z lotu ptaka - wystawa fotografii Wojciecha Szczepańskiego.
Od lipca do sierpnia 2006 r. - Herby papieskie, szlacheckie i miast - wystawa witraży Sylwii Górok
Od października do grudnia 2006 r. - O tym jak się na Górnym Śląsku po chłopsku noszono - ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach.
Od grudnia 2006 do lutego 2007 r. - Tradycje i symbolika zimowego świętowania na Górnym Śląsku. -wystawa wypożyczona z Muzeum Śląskiego w Katowicach.
Od lutego do marca 2007 r. - Olescy Numizmatycy Miastu - wystawa kolekcji Koła Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego w Oleśnie obchodzącego jubileusz 20- lecia istnienia. Olescy numizmatycy wydali katalog o historii koła numizmatycznego w naszym mieście bezpłatnie rozdawany zwiedzającym.
Od kwietnia do maja 2007 r. - Nad Ukajali - Kultura Indian Puszczy Peruwiańskiej - wystawa wypożyczona z Muzeum Etnograficznego i Archeologicznego w Łodzi.
Od czerwca do listopada 2007 r. „Jak to dawniej u oleskich starzyków bywało ?" - wystawa ze zbiorów etnograficznych Oleskiego Muzeum Regionalnego.
Od grudnia 2007 do lutego 2008 r. - Wokół nas - malarstwo olejne Janusza Morawskiego.
Od marca do kwietnia 2008 r. - Życie codzienne, kultura i sztuka ludów Afryki Zachodniej ze zbiorów Muzeum Miejskiego w Żorach.
Od maja do czerwca 2008 r. - Z pracowni artysty ludowego Stanisława Majewskiego ze zbiorów Oleskiego Muzeum Regionalnego.
Od lipca do września 2008 - Oleskie Jubileusze - wystawa ukazująca dwa oleskie jubileusze obchodzone w 2008 r. - jubileusz VIII wieków Olesna i jubileusz 300-lecia dżumy. W związku z tymi obchodami muzeum pełniło rolę punktu sprzedaży 4 Michałów-jubileuszowych dukatów lokalnych. W jego budynku miała miejsce inauguracja wprowadzenia srebrnego Michała - 40 Michałów.
W 2008 r. prezentowano okolicznościowe ekspozycje przygotowane przez uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej - "Żyj w trzeźwości" i „Leśniczy gospodarzem lasu" z Nadleśnictwa Olesno.
Od listopada 2008 r. do marca 2009 r. - Jak to z oleskim burokiem było? -wystawa współfinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Urzędu Miasta Olesna. Głównym eksponatem wystawy był pochodzący z Wichrowa poziomy warsztat tkacki z 1852 r., gruntownie odrestaurowany i zakonserwowany. Przeprowadzono wiele lekcji muzealnych, podczas których każdy mógł utkać fragment oleskiego buroka na starym warsztacie. Został wydany okolicznościowy folder „Jak to z oleskim burokiem było?"
Od kwietnia do maja 2009 r. - Pasja w wizji miejscowego artysty - obrazy drogi krzyżowej namalowanej przez oleskiego artystę Stanisława Pokorskiego.
Od maja do czerwca 2009 r. - Zabawy z nauką - wystawa interaktywna z Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie o tematyce dotyczącej zagadnień z fizyki, matematyki i chemii.
Od lipca do sierpnia 2009 r. - Jak obchodzono jubileusz VIII wieków Olesna? - wystawa podsumowująca obchody jubileuszu VIII wieków Olesna zainaugurowanego w Dni Olesna 2008 r.
Od października do listopada 2009 r. - Wielkie damy polskiego renesansu - wystawa ze zbiorów kostiumologa Justyny Sepiał -Rychlik- rekonstrukcje sukien.
Od grudnia 2009 do stycznia 2010 r. - „Anioły codzienne i inne marzenia" prace autorstwa Leszka Frey-Witkowskiego i Roberta Znajomskiego. Wernisaż uświetniła recytacja wierszy Lidii Węglarz i recital muzyczny Mariusza Buczka.
Od stycznia do lutego 2010 W świątecznej krainie - wystawa prac dzieci ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Sowczycach.
Od lutego do 16 marca 2010 r. - Nasz Biskup Ordynariusz Opolski Andrzej Czaja.
Od 19 marca do kwietnia 2010 r. - Dzieje papieru i papiernictwa- wystawa z Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju. Na stanowisku ręcznego czerpania papieru, każdy mógł własnoręcznie wyprodukować kartkę papieru.
Od 12 maja do 6 czerwca 2010 r. - Oczami oleskiej artystki - prace Haliny Mielczarek.
Od czerwca do września 2010 r. - Epoka Snu i inne czasy - kultura i sztuka australijskich Aborygenów - wystawa z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.
W 2008 r. zorganizowano spotkanie w MDK w Oleśnie z afrykanistą dr Lucjanem Buchalikiem - dyrektorem Muzeum Miejskiego w Żorach i z panią Barbarą Hajdugą absolwentką Technikum Tkactwa Artystycznego w Zakopanem. Od 2009 r. są organizowane Czwartkowe Spotkania Muzealne mające na celu aktywizację środowiska lokalnego poprzez cykliczne spotkania z żyjącymi jeszcze świadkami historii. Priorytetowe są tematy związane z przeszłością, wydarzeniami aktualnymi i kulturą Ziemi Oleskiej i regionu. Muzeum zamierza w ten sposób pełnić rolę zwornika wielokulturowej społeczności. Pierwsze odbyło się w dniu 22 października 2009 r. na temat: 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Program obejmował prelekcję p. Bernarda Kusa na temat bitwy pod Mokrą i pojednania żołnierzy walczących stron. Drugie spotkanie miało miejsce 10 grudnia 2009 r. w kaplicy starego szpitala na temat: Ratujemy oleskie zabytki -kaplica pw. św. Franciszka w starym szpitalu w Oleśnie. Referat o historii kaplicy i szpitala wygłosili: p. Maksymilian Antkowiak i p. Beata Adamowicz- podinspektor ds. ochrony zabytków w powiecie. 25 lutego 2010 r. odbyło się trzecie ze spotkań poświęcone: Wyprawie Mirosława Dedyka na szczyt Ama Dablam - listopad 2009. Czwarte spotkanie dedykowane Honorowemu Obywatelowi Olesna Gerhardowi Kussowi odbyło się w kaplicy starego szpitala 25 marca 2010 r. 20 maja 2010 r. odbyło się piąte spotkanie muzealne na kanwie 70 rocznicy zbrodni Katyńskiej - losy oleskich Sybiraków podczas którego Jakub Duch wygłosił prelekcję zatytułowaną : „Polacy w największym więzieniu świata" Spotkanie wzbogacono pokazem multimedialnym i wspomnieniami oleskich zesłańców Sybiru. Popularyzatorską działalność placówka prowadzi także poprzez prelekcje w ramach spotkań z historią lokalną organizowanych przez Starostwo Powiatowe. W Muzeum mieści się Punkt Informacji Turystycznej i sklepik z pamiątkami.
Ewa Cichoń
 
 

 V Czwartkowe Spotkanie Muzealne
 


20 maja 2010 r. odbyło się, na kanwie obchodzonej  70. rocznicy zbrodni katyńskiej, V Czwartkowe Spotkanie Muzealne  poświęcone losom oleskich zesłańców Sybiru.  70 lat temu ruszyła śmiercionośna machina, która w tysiącach polskich rodzin uczyniła niepowetowane spustoszenia. To zbrodnia katyńska  dokonana na oficerach  Wojska Polskiego, którzy w trakcie uzgodnionej z III Rzeszą agresji ZSRR na Polskę zostali po 17 września 1939 r. na wschodnich rubieżach Polski w różnych okolicznościach rozbrojeni i zatrzymani przez Armię Czerwoną jako jeńcy wojenni. Zostali oni przekazani następnie NKWD, które skupiło ich w utworzonym specjalnie systemie obozów dla jeńców polskich. Do niewoli dostało się blisko 18 tys. oficerów ( 12 generałów, kontradmirał), 230 tys. żołnierzy oraz 12 tys. funkcjonariuszy Policji Państwowej. Wśród jeńców znaleźli się oficerowie poszukujący przydziału mobilizacyjnego i oficerowie z rozbitych oddziałów Wojska Polskiego, zdążający do ośrodków zapasowych WP, ewakuowani na wschód ranni przedstawiciele administracji państwowej i uchodźcy z obszarów opanowanych przez wojska niemieckie. Na terenach zajętych przez Armię Czerwoną w ręce radzieckie dostało się również wielu oficerów WP w stanie spoczynku, nieobjętych mobilizacją. Większość jeńców to przedstawiciele  polskiej inteligencji - lekarze, prawnicy, urzędnicy państwowi i samorządowi, nauczyciele szkolni i akademiccy, inżynierowie, literaci, dziennikarze, ziemianie, działacze polityczni i społeczni. Byli wśród nich przedstawiciele duszpasterstwa wojskowego - kapelani katoliccy, prawosławni, wyznania mojżeszowego i protestanccy. NKWD skoncentrowało wziętych do niewoli oficerów polskich w obozach specjalnych: w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie -gdzie przetrzymywani byli oficerowie Policji Państwowej,  Straży Granicznej i Korpusu Ochrony Pogranicza.
 Przez jakiś czas tylko te fakty były pewne, gdyż od wiosny 1940 r. oficerowie nie dawali znaku życia, w szczególności ich rodziny przestały otrzymywać od nich korespondencję. Dla Stalina znakomicie wykształceni i wychowani bardzo patriotycznie Polacy  byli ziarenkiem, które gdziekolwiek by nie rzucono, wykiełkowałaby  tam Polska, a po wrześniu 1939 r. naszego państwa miało już nie być.  Miała zostać tylko szara masa ludności, z której będzie można ulepić to, co Stalinowi przyjdzie do głowy. Bolszewicy we własnym kraju „wycinali” elitę w ramach  likwidacji  „elementów antyradzieckich”. Od sierpnia 1937 r. do września 1938 r. w ZSRR wydano ponad 700 tys. wyroków śmierci. Zamordowanie Polaków było dla Stalina kolejną czystką społeczną - dzianiem rutynowym.  Z wnioskiem o rozstrzelanie polskich  jeńców wziętych do niewoli we wrześniu 1939 r. i zamkniętych w obozach oraz ludzi aresztowanych na kresach RP wystąpił szef NKWD Ławrientij Beria. Decyzja Biura Politycznego WKP (b) o zgładzeniu blisko 15 tys. jeńców przebywających w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie  została podjęta formalnie 5 marca 1940 bez wzywania skazanych, bez przedstawiania zarzutów, bez decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia.  Na mocy tej samej decyzji zamordowano również 7300 obywateli polskich znajdujących się w więzieniach NKWD na terenie przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej.
Taśma śmierci ruszyła 3 kwietnia 1940 r., gdy zaczęło się „rozładowywanie” obozu w Kozielsku. 4404 jeńców przywieziono do Katynia i zabito strzałami w tył głowy,  3896 Polaków ze Starobielska  zamordowano tak samo w siedzibie NKWD w Charkowie i pogrzebano w Piatichatkach. 6287 jeńców z Ostaszkowa rozstrzelało NKWD w Kalininie  (dziś Twerze) i pochowano w Miednoje. Na Ukrainie rozstrzelano ponad  3000 Polaków, a cześć pochowano w podkijowskiej Bykowi. 3880 więźniów zginęło na Białorusi, być może spoczywają w Kuropatach pod Mińskiem. Rodziny pomordowanych zesłano w głąb ZSRR. Zbrodnia była przeprowadzona w ścisłej tajemnicy, ale już w 1943 r.  ujawniono zbiorowe groby w Katyniu (na Smoleńszczyźnie – terytorium ZSRR okupowanym w latach 1941-1943 przez III Rzeszę), odkryte latem 1942 r. przez polskich robotników przymusowych  na podstawie informacji miejscowej ludności rosyjskiej. 13 kwietnia 1943 r. radio berlińskie podało komunikat o odnalezieniu w lesie katyńskim zwłok polskich oficerów. Niemcy starali się wykorzystać ujawnione fakty propagandowo, zapraszając 16 kwietnia do badań i ekshumacji Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Z prośbą taką zwrócił się też polski rząd emigracyjny w Londynie. Wobec sprzeciwu Związku Radzieckiego  Międzynarodowy Czerwony Krzyż odrzucił prośby Polski i Niemiec o przysłanie komisji międzynarodowej. Niemcy utworzyły więc międzynarodową komisję złożoną z wybitnych specjalistów medycyny sądowej z 12 państw: Belgii, Bułgarii, Danii, Finlandii, Włoch, Chorwacji, Holandii, Protektoratu Czech i Moraw, Słowacji, Rumunii, Węgier i Szwajcarii. Był też obserwator z Francji. Wszystkie te kraje, poza neutralną Szwajcarią, w 1943 roku były zależne od Niemiec, mimo to komisja miała całkowitą swobodę badań, co jej członkowie potwierdzili później po wojnie. Komisja przesłuchała okolicznych mieszkańców, przeprowadziła sekcję dziewięciu uprzednio nienaruszonych zwłok oraz przebadała 982 ciała ekshumowane wcześniej.
Niemcy powołali też własną komisję sądowo-lekarską, którą kierował prof. dr Gerhard Buhtz. Badania prowadziła też 12-osobowa komisja Polskiego Czerwonego Krzyża wysłana tam na żądanie Niemców, ale działająca w tajnym porozumieniu z Armią Krajową. Polacy również mieli swobodę badań. W zamian władze niemieckie usilnie namawiały ich do wypowiadania się dla niemieckiego radia i innych propagandowych działań, jednak nikt z członków polskiej komisji się nie ugiął. Te trzy komisje działały osobno i każda opracowała własne raporty, które jednoznacznie wskazują, iż zbrodni dokonali Sowieci.
Ekshumacji dokonano w ośmiu masowych grobach, a wśród wydobytych zwłok zidentyfikowano ciała dwóch generałów – Bohatyrewicza i Smorawińskiego pochowane następnie w oddzielnych mogiłach.  Ustalono też okres dokonania zbrodni na podstawie wieku zasadzonych na mogiłach drzew oraz specyficznych anatomopatologicznych tworów powstających w zwłokach.
W odpowiedzi na  komunikat radia berlińskiego radio moskiewskie 15 kwietnia 1943 r. i dziennik „Prawda” podały stanowisko rządu radzieckiego obwiniające o zbrodnię Niemców, argumentowane rozwiniętym pomysłem Stalina z marca 1942 r. – polscy oficerowie z Kozielska, Ostaszkowa i Starobielska mieli być na wiosnę 1940  r. przemieszczeni bez prawa do korespondencji do trzech obozów pracy nr 1-ON, 2-ON, 3-ON (specjalnego przeznaczenia) w rejonie Smoleńska, a po przejęciu przez Niemców w 1941 r.  zamordowani przez nich jesienią. Po zwróceniu się rządu polskiego do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża radziecka „Prawda”" opublikowała artykuł "Polscy współpracownicy Hitlera", a w nocy z 25 na 26 kwietnia polski ambasador  Tadeusz Romer otrzymał notę o zerwaniu stosunków dyplomatycznych  z rządem emigracyjnym. Po wyparciu armii niemieckiej ze Smoleńszczyzny natychmiast do pracy przystąpiła Specjalna komisja ds. ustalenia i przeprowadzenia śledztwa okoliczności rozstrzelania w lesie katyńskim polskich jeńców wojennych przez niemiecko-faszystowskich najeźdźców, która stwierdziła, że zbrodni miał dokonać Wehrmacht jesienią 1941. Informacje oskarżające Niemców były zamieszczone m.in. w powojennym (drugim) wydaniu Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej, natomiast w wydaniu trzecim z lat siedemdziesiątych XX w. hasło o Katyniu nie pojawiło się. Gdy w Katyniu w 1978  r. utworzono pierwszy zespół upamiętniający na betonowych  stelach  z marmurowymi zwieńczeniami, umieszczono po polsku i rosyjsku napis: Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku. Stalinowska wersja była utrzymywana w propagandzie praktycznie do 1990 r. W związku z pierestrojką w 1987 r. utworzono w porozumieniu z ówczesnym przywódcą ZSRR Michaiłem Gorbaczowem mieszaną polsko-radziecką komisję do wyjaśnienia białych plam w historii wspólnych stosunków. 13 kwietnia 1990 r.  podczas wizyty Prezydenta RP Wojciecha Jaruzelskiego w Moskwie Michaił Gorbaczow przekazał pochodzące z radzieckich archiwów dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej, po raz pierwszy oficjalnie przyznając, że zbrodni dokonało NKWD. Dzień później w oświadczeniu TASS oznajmiono, że winę za zbrodnię katyńską ponosi ZSRR, w szczególności Beria i jego współpracownicy. Fakt ten należy jednak zestawić z tym, że M. Gorbaczow musiał od początku pełnienia funkcji przywódcy ZSRR znać treść teczki specjalnej nr 1, ponadto rozporządzeniem nr RP-979 (РП-979) z  3 listopada 1990 r. (punkt 9) polecił m.in. rosyjskiej Akademii Nauk odszukiwanie faktów obciążających Polskę wobec Rosji i mogących stanowić przeciwwagę dla zbrodni i winy ZSRR. 
 14 października 1992 r., na polecenie prezydenta Borysa  Jelcyna naczelny archiwista państwowy Rosji Rudolf Pichoja  przekazał prezydentowi Lechowi Wałęsie kopie dokumentów z teczki specjalnej nr 1. Dokumenty zostały opublikowane w 1992 r.  w Polsce w zbiorze "Katyń. Dokumenty ludobójstwa", a w Rosji w pierwszym numerze za rok 1993  miesięcznika "Woprosy istorii". Wtedy też otwarto dla polskich historyków część archiwów postradzieckich. W 2010 r. kluczowe dokumenty odtajnione przez Jelcyna zostały także udostępnione na stronie internetowej archiwum Federacji Rosyjskiej. W 1993 r. w czasie wizyty w Polsce prezydent  Rosji Borys Jelcyn przekazał stronie polskiej dokumentację katyńską. 25 sierpnia na Cmentarzu na Powązkach złożył kwiaty pod Krzyżem Katyńskim i wypowiedział słowa: Wybaczcie.
W październiku 2004 r. Naczelna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej oznajmiła o zamknięciu śledztwa w sprawie zbrodni, którą nie uznano za ludobójstwo. Większość akt utajniono ( na 183 tomy 116 utajniono). Zabicie Polaków w Rosji traktowane jest jako przestępstwo pospolite, które nie miało znamion eksterminacji narodu polskiego.
W 70. rocznicę zbrodni katyńskiej w Rosji zorganizowano uroczyste obchody. Wzięli w nich udział premier tego kraju Władimir Putin i premier Polski Donald Tusk. 7 kwietnia 2010 r. wmurowali w Katyniu kamień węgielny pod Świątynię Zmartwychwstania Chrystusa, mającą upamiętnić rosyjskie ofiary stalinowskich represji spoczywające w ziemi katyńskiej. Hierarchowie Kościołów prawosławnego, katolickiego, ewangelickiego, a także przedstawiciele muzułmanów i Żydów  modlili się za pomordowanych.
 Druga część uroczystości, która z udziałem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego  i innych przedstawicieli władz Polski miała mieć miejsce 10 kwietnia 2010 r. nie doszła do skutku z powodu katastrofy, podczas próby lądowania prezydenckiego Tu-154 na lotnisku wojskowym koło Smoleńska, podczas której zginął Prezydent wraz z wszystkimi pozostałymi osobami na pokładzie samolotu. Mieli oddać, w naszym imieniu, hołd tym, dla których przed 70 laty - jak teraz dla nich - widok podsmoleńskich drzew był zapewne ostatnim w życiu. Stało się tak, jakby jedna śmierć przyciągnęła drugą. Nie zdążyli wypowiedzieć ani jednego słowa na katyńskich grobach, polski los, z okrutną fantazją, kazał  im w tym miejscu złożyć ofiarę z własnego życia. Do dramatu sprzed 70 lat dołączyła nowa tragedia narodowa na niespotykaną skalę. Symboliczna data i miejsce.
 W Katyniu został zamordowany porucznik Karol Krzyczkowski, którego żona Wanda spoczywa na oleskim cmentarzu komunalnym.  Na grobie żony znajduje się tablica z napisem  „Porucznik rezerwy W.P. Karol Krzyczkowski zamordowany w Katyniu kwiecień 1940”.  12 kwietnia br. Burmistrz Olesna, Starosta Oleski, Burmistrzowie i Wójtowie gmin Powiatu Oleskiego złożyli kwiaty i znicze w asyście  harcerzy na grobie małżonki porucznika Krzyczkowskiego i  zamordowanego w Katyniu Jana Midka. Ofiary Golgoty Wchodu to nie tylko pomordowani oficerowie, żołnierze i ludność cywilna,  ale to setki tysięcy polskich mieszkańców Kresów nieludzko  zesłanych  na Sybir. W naszym mieście żyją naoczni świadkowie Golgoty Wchodu - olescy zesłańcy Sybiru. Im poświęcone było to  spotkanie. Wspomnienia  czasu kaźni, poniewierki, straconego dzieciństwa, trudnego do wypowiedzenia cierpienia, naznaczonego potwornym głodem, chorobami i utratą wielu najbliższych, którzy pozostali tam na zawsze uwiecznił w swojej pracy uczeń ZS w Oleśnie Jakub Duch, finalista ogólnopolskiej  olimpiady historycznej pod hasłem „Losy Polaków na Wschodzie po 17. września 1939”.  Reprezentował on województwo opolskie w finale konkursu w Golubiu-Dobrzyniu. Uzyskanie  tytułu finalisty tego konkursu umożliwia mu wstęp na kierunki związane z historią na określonych uniwersytetach w kraju. O losach zesłańców Sybiru opowiadał Jakub Duch na podstawie zgromadzonego materiału do pracy konkursowej. Przeprowadził on rozmowy z zesłańcami mieszkającymi w Oleśnie i Gorzowie Śląskim, które zarejestrował ma nośnikach cyfrowych. Praca oparta była na okazałej bibliografii. Zaprezentował zdjęcia, listy, mapy i inne materiały związane z losami Oleskich Sybiraków. Wiersz oleśnianki p. Bronisławy Kordzińskiej - Lizurej „Zesłanie” recytowała Beata Męzik uczennica PG nr 2 D w Oleśnie. Niezwykle interesujące były wypowiedzi- wspomnienia oleskich zesłańców -p. Ireny Trojanowskiej, p. Barbary Gwiazdowskiej- przewodniczącej Związku Sybiraków w Oleśnie, p. Bogdana Hirowicza. W dyskusji głos zabrali:  p. Tadeusz Krzyczkowski, p. Andrzej Suder, p. Gabriela Sobczyk, p. Anna Zygmunt, p. Bernard Kus.  Na spotkaniu byli obecni: Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki, przedstawiciele Rady Miejskiej: Grzegorz Polak i Marek Leśniak, dyrektor MDK Ernest Hober, przewodnicząca Związku Sybiraków w Oleśnie Barbara Gwiazdowska, były przewodniczący TSKN Bernard Smolarek, Podinspektor ds. ochrony Zabytków w Powiecie p. Beata Adamowicz, Ewa Rymarczyk z Wydziału Promocji Gminy, p. Danuta Utecka córka porucznika Karola Krzyczkowskiego zamordowanego w Katyniu, olescy Sybiracy: Irena Trojanowska, Józefa Doleczek, Bogdan Hirowicz; Tadeusz Dubiel z Gorzowa Śl.,   fotograficy  Mirosław Dedyk i Mateusz Antkowiak, redaktor „NTO”  Mirosław Dragon, redaktorka „Kulis Powiatu” Małgorzata Kuc i wielu oleśnian zainteresowanych tematem.


Ewa Cichoń

 
 

 
 Nowa wystawa w muzeum
Oczami oleskiej artystki – twórczość Haliny Mielczarek.

Po raz dziesiąty w swoim rodzinnym mieście i po raz czwarty w miejscowym muzeum swoje prace wystawiła oleska artystka Halina Mielczarek. Jest absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Opolu. Studia ukończyła w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie. Obecnie jest pracownikiem terapeutycznym Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz instruktorką plastyki w Miejskim Domu Kultury w Oleśnie. Malarstwo Haliny Mielczarek zwraca uwagę swoistą formą i kolorystyką, jest próbą wyrażania stanów duchowych autorki. Uprawia ona malarstwo sztalugowe, rysunek, grafikę warsztatową i ceramikę unikatową. Cechą charakterystyczną jej twórczości jest kontemplacja światła i zależności kolorystycznych między plastycznymi elementami. Mimo wieloletniej niezmienności tematów forma obrazów stale ewoluuje. W tej chwili artystka skupia się bardziej na warstwie emocjonalnej przekazu różnie postrzeganego przez odbiorców. Jest to szczególny sposób poszukiwania relacji ze światem i samym sobą, ucieczka od rzeczywistości do bezpiecznego stanu wewnętrznego letargu. A z drugiej strony, jej prace odzwierciedlają przeżywanie codzienności, zetknięcia się z problemami wychowanków, wyrażone w artystycznym symbolu. Stają się wtedy swoistą formą terapii.
Halina Mielczarek wystawiała swoje prace na wystawach w oleskim MDK, Muzeum Regionalnym w Oleśnie (1982, 1983,2003), w częstochowskiej Galerii Sztuki „Bimetal”(1985) i w KMP i K w Częstochowie. (1987) .
W jej dorobku ważny jest udział w wystawie zbiorowej „Absolwenci dzisiaj” w Częstochowskim BWA (1995). To wtedy prof. Ryszard Osadczy, dziekan Wydziału Wychowania Artystycznego WSP w Częstochowie, napisał o jednej z jej prac: „Zaklęty krąg” jest w pewnym sensie odniesieniem do rzeczywistości, a być może i sumą doświadczeń życiowych.. Dbałość o rzetelność formy, lapidarność jeszcze bardziej podnosi warstwę znaczeniową pracy, podobnie jak czerń druku podnosi jej czytelność”.
Artystka wielokrotnie prezentowała swoje obrazy podczas Dni Olesna. Związana jest z Klubem Plastyków Nieprofesjonalnych przy MDK, uczestniczy w plenerach malarskich, eksponując swoje prace podczas wystaw.
Jej linoryty były ilustracją rozdziału poświęconego dżumie w książce: „Kościół św. Rocha, Rozalii i Sebastiana w Grodzisku”, wydanej w 2009 r. Zaprojektowała logo oleskiego muzeum, które zostanie zaprezentowane podczas obchodów jubileuszu 50-lecia tej placówki kulturalnej w dniu 26 czerwca 2010 r. Na wystawie dominują małe formy, są to pejzaże, martwe natury, kwiaty i anioły.
Na wernisaż Haliny Mielczarek przybyło liczne grono wielbicieli jej talentu, przyjaciół, przedstawicieli władz miejskich, instytucji oświatowych i kulturalnych. Swoją obecnością otwarcie ekspozycji zaszczycili: Burmistrz Olesna p. Sylwester Lewicki z małżonką, przedstawiciel Rady Miejskiej p. Marek Leśniak, Dyrektor Oleskiej Biblioteki Publicznej p. Halina Szklanna, Podinspektor ds. ochrony Zabytków w Powiecie p. Beata Adamowicz, Kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej p. Ewa Janiszewska –Dandyk, Dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących  p. Dorota Mielczarek-Koziołek, Dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 1 p. Jan Wojczyszyn, Inspektor Sanepidu p. Jolanta Bala, Przewodnicząca Związku Sybiraków w Oleśnie p. Barbara Gwiazdowska, Prezes Oleskiego Stowarzyszenia Integracyjnego „Bądźmy Razem” p. Małgorzata Szczurek, p. Ewa Rymarczyk z Wydziału Promocji Gminy, fotograficy p. Mirosław Dedyk i Mateusz Antkowiak, redaktor „NTO” p. Mirosław Dragon.

Muzeum zaprasza do obejrzenia prac oleskiej artystki w godzinach otwarcia placówki. Wystawa czynna od 12 maja do 11 czerwca 2010 r.

Ewa Cichoń


 
 

 
Serdecznie zapraszamy na
 V Czwartkowe Spotkanie Muzealne
plakat V spot.muzealne.pdf
 

 
 
Zapraszamy na wystawę:
OCZAMI OLESKIEJ ARTYSTKI
TWóRCZOŚĆ HALINY MIELCZAREK
PLAKAT.pdf
 

 


Kopia kondolencje3.pdf


kartka wielkanoc 1.pdf


IV Czwartkowe Spotkanie Muzealne

wspomnienie Honorowego Obywatela Olesna śp. Gerharda Kussa.


Tematem IV Czwartkowego Spotkania  Muzealnego  było wspomnienie Honorowego Obywatela miasta Olesna p. Gerharda Kussa, który zmarł 18 stycznia 2010 r.  Spotkanie to odbyło  się w miejscu jego serca, ukochanej przez niego kaplicy starego szpitala. Urodzony w Psurowie w 1922 r., w latach powojennych pracował jako księgowy w PSS.  Po wyjeździe do  Niemiec    utrzymywał kontakty ze swoją małą ojczyzną,  odwiedzając ją zwłaszcza podczas odpustu św.  Anny i w Dni Olesna. Był  twórcą i przewodniczącym działającego  w Neuss Związku Przyjaciół Olesna.  Organizował także wraz  z p. Wolfgangem Weidlem  Spotkania Oleśnian w Arnsbergu.  W muzeum tego miasta był współzałożycielem Izby Oleskiej, jak również ojcem inicjatorem partnerstwa pomiędzy Olesnem a Arnsbergiem.  Prowadził działalność charytatywną - przywoził dary dla szpitali, domów dziecka i domu starców. Szanował   i pielęgnował  wielobarwną historię  swojej ojczyzny prywatnej, z którą  mimo 50-letniego  oddalenia czuł się głęboko związany. Kochał jej krajobraz, architekturę, obyczaje, symbole. Wracał z nostalgią do domu rodzinnego, malowniczych lasów, pątniczych kościołów, grobów przodków. Szczególnie umiłował  kościół św. Anny, którego   fotografiami, grafikami i obrazami  dekorował ściany swojego pokoju.  Związany  emocjonalnie z Ziemią Oleską  pogłębiał i wyrażał  przywiązanie do swojej ojcowizny. Utożsamiał się z nią,  rozumiejąc  piękno jej oryginalnej przeszłości,   identyfikował się  z jej mieszkańcami. Poprzez związki rodzinne był  zakorzeniony tu  od wielu pokoleń, wracał więc do swojego miejsca niezmiennego, przypisanego  każdemu człowiekowi raz na zawsze, bo można się urodzić tylko w jednym miejscu.  Mimo zawirowań dziejowych, wojny, emigracji miejsce to pozostało dla niego  takie samo, do końca utrwalone w pamięci. Ten powrót do utraconych miejsc własnych był poniekąd powrotem do utraconego raju. 
Otrzymał od władz Olesna w 1992 r.  ten szczególny tytuł nadawany osobie o wielkich zasługach dla miasta, cieszącej się autorytetem i  pozostawiającej  trwały  ślad w historii  tej Ziemi. „Zmarł ambasador Olesna. Jego śmierć to wielka strata dla Ziemi Oleskiej”- napisał na oficjalnej stronie Urzędu Miejskiego Burmistrz Olesna p. Sylwester Lewicki.
Wspomnienia o Gerhardzie Kussie przedstawił  jego krewny -  kuzyn p. Bernard Kus, radny Rady Powiatu i wieloletni prelegent. Bardzo interesująco zaprezentował wiele ciekawostek  z jego życia, jak chociażby wspomnienie o ojcu Gerharda Kussa, który jako chłopiec, ucząc się rzemiosła, pracował przy wznoszeniu budynku ówczesnego Starostwa, a dzisiaj także  Urzędu Miasta i Gminy. Wstawiał tam te piękne witraże, które zdobią wielką salę narad. Z opowiadania wynikało, że śp. G. Kuss   był człowiekiem  zakochanym w swojej ziemi rodzinnej, o czym  świadczą liczne zapisane przez niego wspomnienia i piękne wiersze, które należałoby przybliżyć wszystkim mieszkańcom Olesna, tłumacząc je na j. polski. Na spotkaniu byli obecni: przedstawiciel Rady Miejskiej p. Jan Bonk, były przewodniczący TSKN p. Bernhard Smolarek, dyrektor MDK p. Ernest Hober, Naczelnik Wydziału Edukacji przy Starostwie Powiatowym p. Bogusława Szychowska, przedstawiciele lokalnej prasy i zainteresowani tematem mieszkańcy Olesna.  Dziękujemy rodzinie Antkowiaków za przygotowanie kaplicy św. Franciszka do spotkania muzealnego.


Ewa Cichoń


SERDECZNIE ZAPRASZAMY NA

 IV CZWARTKOWE SPOTKANIE MUZEALNE

Kopia plakat IV spot. A3 muzealne.pdf


Wystawa z Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju w Oleśnie.

W budynku Oleskiego Muzeum Regionalnego od 19 marca 2010 r. gości wystawa zatytułowana  „Dzieje papieru i papiernictwa” z   Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju. W centrum tego znanego uzdrowiska stoi charakterystyczny budynek  drewnianej zabytkowej papierni, w którym mieści się  wspomniane muzeum. To  jedyna prowadzona w sposób profesjonalny placówka muzealna w Polsce, zajmująca się szeroko pojętą tematyką papiernictwa i  posiadająca  w swoich bogatych zbiorach  unikatowy na skalę kraju księgozbiór z zakresu historii papiernictwa. Uzyskała wiele prestiżowych nagród i wyróżnień. Na stronie internetowej tej placówki możemy przeczytać:  „W prestiżowym konkursie organizowanym przez Ministerstwo Kultury Wydarzenie muzealne roku, dusznickie muzeum zdobyło aż 6 nagród i wyróżnień, w tym za 1998 r. główną nagrodę. Za 2001 rok otrzymało Dolnośląski Klucz Sukcesu dla najlepszej instytucji kultury. Równocześnie Muzeum Papiernictwa prowadzi współpracę międzynarodową, a dowodem uznania dla instytucji było powierzenie jej organizacji międzynarodowych kongresów artystów papieru (JAPMA) w 2001 r. oraz Międzynarodowego Stowarzyszenia Historyków Papieru (IPH) w 2004 r. - imprez, które po raz pierwszy odbyły się w kraju Europy Wschodniej. W 2004 r. muzeum zostało zakwalifikowane do finału Europejskiego Muzeum Roku (European Museum of the Year).”
 Otwarcie wystawy w Oleśnie zaszczycił  Dyrektor Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju p. dr hab. Maciej Szymczyk i kierownik działu papiernictwa współczesnego p. Jan Bałchan, który przez kilka dni montował tę ekspozycję w naszym muzeum.
 Składają się na nią bogato ilustrowane plansze prezentujące historię papieru, maszyn do jego produkcji, aparatura   używana w procesie produkcji papieru,  próbki wyrobów papierniczych. Na stanowisku  ręcznego czerpania papieru,  każdy mógł wyprodukować kartkę papieru czerpanego.  Ta część ekspozycji cieszyła się największym zainteresowaniem przybyłych do oleskiego muzeum.
Przełomowy był dla ludzkości wynalazek pisma, który   stał się wyznacznikiem cezury czasowej,  kończącej     epokę prehistoryczną a rozpoczynającej   okres nazwany starożytnością. Od początku swojego istnienia człowiek próbując  przekazywać informacje w postaci prostych gestów czy okrzyków doprowadził do wykształcenia się  języków  i mowy.  W miarę rozwoju intelektualnego, człowiek odczuwał coraz większą potrzebę komunikacji. Wymyślił zatem pismo.  Tworzył pierwsze niewprawne jego formy, które z czasem się przeobrażały i ulegały ciągłym zmianom. Pierwsze pismo stanowiło niesłychanie ważny punkt w dziejach ludzkości: od tego momentu zaczęto zapisywać cenne dane dla następnych pokoleń. Możliwość gromadzenia i przechowywania tych informacji miały znaczący wpływ na zmiany społeczne i ekonomiczne, ponieważ na ich podstawie kształtowały się wizje świata różnych kręgów kulturowych.
 Niezwykle istotny był materiał na którym utrwalano zdarzenia, myśli i ważkie odkrycia. Materiały pisarskie ulęgały ewolucji  - od kamienia, gliny, papirusu przez pergamin do przełomowego papieru. Z chwilą jego wynalezienia, papier stał się niemal natychmiast najważniejszym materiałem pisarskim. Istotne stało się również zastosowanie papieru w malarstwie, rysunku i grafice. Według chińskich kronik wynaleziony został  w Państwie Środka przez kancelistę na dworze cesarza He Di z dynastii Han, eunucha Tsai Luna (Cai Lun) około 105 r. n.e. Kancelista eksperymentował z korą drzew, jedwabiem, a nawet sieciami rybackimi, aż trafił na właściwą metodę (papier czerpany) z użyciem szmat jedwabnych i lnianych. Wyniki badań archeologicznych pokazują jednak, że papier był już znany wcześniej, co najmniej w 8 roku p.n.e. Z tego roku pochodzi skrawek papieru z 20 chińskimi znakami odnaleziony w Nefrytowej Bramie, granicznej strażnicy jedwabnego szlaku. Być może papier jest jeszcze starszy, jego niezapisane skrawki były znajdowane w stanowiskach pochodzących prawdopodobnie z II wieku p.n.e., jednak to datowanie jest niepewne. Prawdopodobnie zatem Cai Lun wynalazł tylko metodę masowej produkcji papieru. Po bitwie nad rzeką Tałas w 751 r. Arabowie wzięli do niewoli chińskich papierników, dzięki którym papier upowszechnił się na ziemiach arabskich. Stąd w XII wieku trafił do Hiszpanii, zajętej przez Arabów. W Europie z trudem zyskiwał popularność, bo przedkładano nad niego pergamin. W XII w. początkowo w Hiszpanii, a potem też we Włoszech powstały pierwsze europejskie papiernie. Stopniowo technika produkcji papieru zaczęła się rozprzestrzeniać na inne kraje starego kontynentu. W XIV w., na skutek epidemii czarnej śmierci, znacznie wzrosła w Europie ilość dostępnego surowca do produkcji papieru – tkanin z odzieży osób zmarłych na dżumę – co znacznie wpłynęło na rozwój tej branży. Jednak w Europie zaczęło brakować szmat i w latach 40. XIX w. Friedrich Gottlob Keller uzyskał ścier drzewny. W następnym dziesięcioleciu XIX w.  opracowano metodę pozyskiwania masy celulozowej.
 Pierwsza w Polsce papiernia powstała pod Krakowem w Prądniku Czerwonym w roku 1491. Od 1510 r. jej właścicielem był znany  drukarz i przedsiębiorca Jan Haller.
Także na Ziemi Oleskiej na przełomie XVIII i XIX w. powstały młyny  papiernicze nad Libawą  w Kniei, nad Prosną w Uszycach i  Pawłowicach. Stanowiły na pocz. XIX w. ponad 11% ogólnej liczby tego rodzaju przedsiębiorstw. W XVI w. papiernia  funkcjonowała w Gorzowie Śląskim. Od XVI w. do XIX w. sześć  papierni w Oleskiem  produkowało  nie tylko na  potrzeby lokalnego rynku, ale ich wytwory  były przedmiotem eksportu na ziemie polskie.
Powszechne  zastosowanie papieru, jego właściwości i względnie niska cena, wywarły doniosły wpływ na rozwój cywilizacji. Rolę tego nośnika kultury doskonale oddają  słowa poety Wacława Potockiego (1621 - 1696) a wystawa „Dzieje papieru i papiernictwa”, jest ich potwierdzeniem:


„Próżna ufność w marmurze,
próżna i w żelezie.
to trwa do skonu świata,
co na papier wlezie
”.


Zaproszenie na otwarcie wystawy przyjęli: Sekretarz Gminy p. dr Bożena Matusiak, dyrektor MDK p. Ernest Hober, dyrektor ZSD p. Jerzy Jeziorowski, dyrektor PG nr 1 p. Janusz Wojczyszyn, Inspektor Sanepidu p. Jolanta Bala, p. Ewa Rymarczyk z Wydziału Promocji Gminy, przedstawiciele lokalnej prasy, fotograficy i mieszkańcy Olesna. Zapraszamy do muzeum, gdzie m.in. można czerpać papier.  Wystawa czynna do końca kwietnia br. w godzinach otwarcia muzeum:
Poniedziałek, czwartek i piątek od godz. 9:00 do 14:00
Wtorek  od godz. 9:00 do 17:00
Środa  od godz. 10:00 do 18:00
Druga niedziela miesiąca od godz. 14:00 do 18:00
 


Ewa Cichoń


zapraszamy na wystawę

"Dzieje papieru i papiernictwa"

plakat papier 1.pdf


III Czwartkowe Spotkanie Muzealne

 „Nasi himalaiści –wyprawa Mirosława Dedyka na szczyt Ama Dablam listopad 2009


III spotkanie muzealne poświęcone było ostatniej wyprawie do Nepalu znanego oleskiego fotografika, historyka z wykształcenia i zainteresowania, wydawcy publikacji  o naszym mieście oraz  pasjonata wypraw wysokogórskich   Pana Mirosława Dedyka. Ostatnia jego wyprawa w Himalaje odbyła się w listopadzie 2009 r. Organizatorem  i liderem  tego wypadu był  najlepszy polski himalaista Ryszard Pawłowski, a ukoronowaniem wysiłku siedmiu uczestników, w tym naszego ziomka, było zdobycie jednego z najbardziej charakterystycznych szczytów w okolicy Mount Everestu, o nazwie oznaczającej naszyjnik lub klejnot matki- Ama Dablam o wysokości 6856 m.n.p.m. 
Może nasunąć  się pytanie, dlaczego ludzie zdobywają w trudzie narażając się na niebezpieczeństwa wysokie góry? Z pewnością jest to forma ucieczki od cywilizacyjnej codzienności. Niezaprzeczalne piękno gór, nie przestaje nigdy być przedmiotem uwielbienia, dlatego okolice górskie, jednoczące w sobie bardzo wiele przymiotów cudownej natury, zawsze będą ponętą dla wznioślejszych umysłów pośród ludzi. Na góry i wzgórza można patrzeć z różnych perspektyw. Poprzez staranną ich obserwację,  a następnie głęboki namysł, można dojrzeć cały ból rodzenia się planety Ziemi w skali czasu geologicznego.  Oprócz oczywistego znaczenia geograficznego, topograficznego pełnią też ważną rolę społeczną. Często są miejscem schronienia, ucieczki w trudnych czasach, stanowią naturalną granicę oddzielającą narody. Góry mogły stanowić trudne  przeszkody  w komunikacji, bowiem główne trakty raczej omijały je i wiodły bezpieczniejszymi dolinami. Wzgórza mogły pełnić strategiczną i polityczną rolę jako doskonałe miejsce obrony, obserwacji, gwarancji podporządkowania sobie okolicy. Góry mają też bardzo bogate znaczenie symboliczne, stanowią ważne dla społeczności punkty odniesienia,  wiążą się z nimi lokalne mitologie i tradycje. Góra ma też duże znaczenie kulturowe, a w konsekwencji też kultowe, kulturotwórcze.  Góra,  jako że jest bliżej "nieba", wzniesiona ponad teren, dominująca w krajobrazie od zarania ludzkości jawiła się  często jako miejsce kultu. Znany miłośnik gór ks. Roman Rogowski w swojej książce „Mistyka gór” twierdzi, że wyprawy i wspinaczki górskie są cząstką teologii codzienności. W prosty sposób obcowanie z przyrodą i górami  pozwala odnaleźć bliskość Absolutu. Symboliczna rola gór w ludzkich wyobrażeniach, owe „dążenie w górę”, „osiągnięcie szczytów” w powszechnym rozumieniu oznacza wcale niełatwą drogę przekraczania słabości oraz trud nad własnym rozwojem. Jest to specjalny rodzaj dialogu człowieka z naturą, a także z jej Stwórcą. Góry fascynują swoim majestatem, u ich  stóp przewala się od kilku tysiącleci historia, a one  zdają się trwać niewzruszone na te przemiany. Czasem tylko niepokoi je hałas i jazgot na przedpolu, pochodzący od zwaśnionej ludzkości.   Wyprawy wysokogórskie pozwalają doświadczać nie tylko jedności z samym sobą, ale i z otaczającym wszechświatem. Człowiek udający się w wysokie partie gór kształtuje własny charakter, umacnia wolę, a przede wszystkim wyzwala wewnętrzną drzemiącą w sobie moc.  Jest to jakby odkrywanie na nowo samego siebie, w samotności i milczeniu- niezgłębionej ciszy, w zgodzie z Uniwersum. Odkrywanie siebie poprzez pokonywanie siebie.
 Od 22 lat, już 6 razy pan Dedyk zdobywał najwyższe góry świata. W 1989 r. wybrali  się z nim inni olescy himalaiści: pan Paweł Bieniek, pani Małgorzata Bero i pan Henryk Ostrowski, w 1995 r. pan Mirek pojechał z żoną   panią  Dorotą Radlak i panem Krystianem Wartenbergiem.  Z tym ostatnim w 2003 r.  i 2007 r.  wyprawił się na „dach świata”. W 2008 r. Mirek Dedyk zdobył najwyższy szczyt Andów Aconcaguę (6963 m.n.p.m.) tzw. „dach Ameryk”.  O ostatniej ze swoich  wypraw wysokogórskich, o panującym tam  klimacie, niedogodnościach, warunkach wspinaczki, bazach noclegowych, towarzyszach podróży, a także o zwyczajach i religii mieszkańców Nepalu opowiadał ze swadą bohater spotkania pokazując slajdy, filmy i zdjęcia. Przy zapachu nepalskich kadzidełek  prezentował strój alpejski, buddyjskie młynki modlitewne, figurki hinduskich bóstw i Buddy. Degustując się m. in. herbatą nepalską uczestnicy spotkania mogli wygrać kalendarze ze zdjęciami z wypraw w Himalaje przygotowane przez  pana Mirka. Wystarczyło tylko podać  poprawną odpowiedź na pytanie dotyczące zaprezentowanych wypraw.  Publiczność dopisała, sala była wypełniona, zaproszenie przyjął włodarz Olesna p. Burmistrz Sylwester Lewicki, przedstawiciel Rady Miejskiej  p. Maria Kaniuka, p. Grzegorz Polak, podinspektor ds. ochrony zabytków w powiecie p. Beata Adamowicz, przedstawiciele lokalnej prasy i zaproszeni przez p. Dedyka jego przyjaciele z którymi wyprawiał się  w te najwyższe góry świata. Podziękowania dla dyrektora MDK p. Ernesta Hobera, za pomoc w  zorganizowaniu tego spotkania.


Ewa Cichoń


Serdecznie zapraszamy na III Czwartkowe Spotkanie Muzealne 

 plakat III spot.muzeal ne A4.pdf


Nowa wystawa w oleskim muzeum „Nasz Biskup Ordynariusz Opolski Andrzej Czaja”


Kolejna ekspozycja muzealna poświęcona  jest przyczynie naszej radości, dumy i nobilitacji lokalnego kościoła i społeczności, w osobie syna tej Ziemi urodzonego w pobliskiej Wysokiej, który z woli Najwyższego został pasterzem opolskiej wspólnoty diecezjalnej.  Wprawdzie  nowy ordynariusz opolski jest dopiero u progu swojej posługi biskupiej, ale ta wystawa ma na celu ukazanie człowieka z naszego ludu wziętego i dla tego ludu ustanowionego,  jego środowiska  rodzinnego, czasu formacji kapłańskiej i ogromnego  dorobku naukowego. 
Urodzony w Wysokiej w 1963 r. po ukończeniu szkoły podstawowej podjął dalszą edukację w oleskim liceum. W odpowiedzi na wołanie Chrystusa „Pójdź za mną” wstąpił do Seminarium Śląska Opolskiego w Nysie, gdzie podjął w latach 1982-1988 studia filozoficzno-teologiczne zakończone pracą magisterską napisaną  pod kierownictwem bpa Alfonsa Nossola na temat: "Pneumatologiczny wymiar chrystologii w polskiej literaturze teologicznej".
Święcenia kapłańskie przyjął z rąk biskupa Jana Bagińskiego w dniu  11 czerwca 1988 r. w Kluczborku. Od 1988 r. pracował przez rok jako wikary w parafii św. Józefa w Zabrzu.
Następnie został wytypowany na studia specjalistyczne na KUL (1989-93), które ukończył obroną w 1994 r. pracy doktorskiej na temat: "Jedna osoba w wielu osobach. Pneumatologiczna eklezjologia Heriberta Mühlena". Został zatrudniony jako asystent w I Katedrze Teologii Dogmatycznej na KUL.
Rok później rozpoczął zajęcia z teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Opolskim.
W latach 1996-98 przebywał na stypendium w Ekumenicznym Instytucie Johanna Adama Möhlera w Padeborn, gdzie przygotowywał rozprawę habilitacyjną: „Pneumatologiczna interpretacja Kościoła jako komunii w posoborowej teologii niemieckiej" obronioną 13 maja 2003 r.
Od 15 lutego 2004 r. pracował  naukowo  na  stanowisku kierownika Katedry Pneumatologii i Eklezjologii na Wydziale Teologii KUL, od 1 października 2004 r. objął stanowisko kierownika Katedry Zasad Ekumenizmu na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego. W październiku 2005 r. został profesorem KUL i kuratorem Katedry Teologii Rodziny KUL.
14 sierpnia 2009 r. papież Benedykt XVI mianował go nowym biskupem opolskim.  Kandydat postrzegany był  jako  uczeń   odchodzącego ordynariusza. 29 sierpnia 2009 r . miała miejsce jego konsekracja biskupia i ingres do katedry w Opolu.  Namaszczony olejem świętego krzyżma otrzymał księgę Ewangelii, pierścień, mitrę i pastorał. Dary te symbolizują odpowiednio: wierne głoszenie Słowa Bożego, wierność Kościołowi, obowiązek dążenia do świętości oraz znak urzędu pasterskiego. (02-04-09, 20:02)
„Świadom jestem, jak niewiele mogę i potrafię, a jak wiele trzeba. Zlałeś jednak na mnie, Boże, swego Ducha i ufam, że dostatnio wyposażyłeś. Z całą ufnością powierzam Ci moje biskupie posługiwanie. Podejmuję tę posługę z bojaźnią, ale bez strachu”. To słowa nowego biskupa, który  5 września 2009 r. nawiedził swoje  rodzinne Nazareth, gdzie   w kościele pw. Św. Mikołaja i Małgorzaty w Wysokiej odprawił mszę św. prymicyjną. Zaś w niedzielę 6 września 2009 r. po nabożeństwie dziękczynnym spotkał się ze swoimi ziomkami w namiocie przy kołoczu i kawie rozmawiając o swojej drodze do kapłaństwa i biskupstwa.
Te historyczne chwile   uwieczniają zdjęcia umieszczone na wystawie, a dewiza jego biskupiego herbu Trwać przed Tobą i Tobie służyć jest programem jego życia.  Ta wystawa ma uświadomić zwiedzającym, że  nowy Biskup Andrzej Czaja jest już wpisany w poczet zasłużonych dla Ziemi Oleskiej ze względu na   świadectwo jego  kapłańskiego życia, szczególny wkład  w dwa  obszary  teologii dogmatycznej: pneumatologię i eklezjologię oraz otwarcie na dialog ekumeniczny. A poza tym mimo swojej ogromnej wiedzy i wykształcenia jest człowiekiem otwartym, serdecznym, rozumiejącym etos śląskiego ludu, bo to jest po prostu Nasz Biskup. Mamy nadzieje, że za lat kilka nowa wystawa zaprezentuje jego dokonania w kierowaniu opolskim kościołem. 
Na otwarciu wystawy w dniu 18.02.2010 r. gościli: Burmistrz Olesna Sylwester Lewicki, przedstawiciele Rady Miejskiej: Kazimierz Konieczko i Marek Leśniak, proboszcz parafii rzymsko- katolickiej pw. Bożego Ciała w Oleśnie ks. Lucjan Gembczyk, ks. prałat Zbigniew Donarski, dyrektor MDK Ernest Hober, dyrektor Oleskiej Biblioteki Publicznej Halina Szklanna, dyrektor Szkoły Muzycznej Jan Maliński, kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej Ewa Janiszewska –Dandyk, Siostry Opatrzności Bożej, przedstawiciele lokalnej prasy, fotograficy i zainteresowani tematem. Ekspozycję o biskupie opolskim można oglądać od 18 lutego do 15 marca 2010 r. Zapraszamy.


Ewa Cichoń


Zapraszamy na wystawę

Nasz Biskup - Ordynariusz Opolski Andrzej Czaja

plakat Biskup.pdf


Oleskie muzeum w minionym roku…


W ubiegłym 2009 r. oleskie muzeum odwiedziło łącznie 3480 osób, w tym 112 grup - 2675 osób. Zwiedzających indywidualnie było 823. Zwiedzający mogli obejrzeć stałe ekspozycje: „Dzieje miasta Olesna” i „Wystawa leśno-łowiecka” ze zbiorów „Nadleśnictwa Olesno”.Przygotowano 7 wystaw zmiennych:

  • styczeń – marzec: „Jak to z oleskim burokiem było…?” Obróbka włókna i tkactwo w regionie Opolszczyzny w XIX i początkach XX wieku – wystawa współfinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego,

  • kwiecień-maj: „Pasja w wizji miejscowego artysty” droga krzyżowa wg Stanisława Pokorskiego,

  • maj – czerwiec: wystawa interaktywna z Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie – tematyka dotycząca zagadnień z fizyki, matematyki i chemii,

  • lipiec –wrzesień: „Jak obchodzono jubileusz VIII wieków Olesna” – wystawa podsumowująca jubileusz VIII wieków Olesna,

  • październik- listopad :  „Wielkie damy polskiego renesansu” wystawa rekonstrukcji strojów autorstwa Justyny Sepiał – Rychlik,

  • listopad :   Piotr Gruss „Malarstwo – Grafika – Rzeźba Ziemi Oleskiej i nie tylko”,

  • listopad : „91 rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę” w małej sali MDK,

  • grudzień: „Anioły codzienne i inne marzenia” – wystawa plastyczna Leszka Frey-Witkowskiego i Roberta Znajomskiego.

Adiunkci muzealni opracowali i wydali folder „Jak to z oleskim burokiem było?”

Zostały zorganizowane Czwartkowe Spotkania Muzealne:

  • 22 października 2009 r. na temat: 70 ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ. W programie m.in. film „Mokra –spotkanie po latach” wraz z prelekcją p. Bernarda Kusa o bitwie pod Mokrą, listownym pojednaniu żołnierzy walczących stron, świątyni pojednania i dzwonie pokoju,

  • 10 grudnia 2009 r. na temat : RATUJEMY OLESKIE ZABYTKI – kaplica pw. św. Franciszka w starym szpitalu w Oleśnie. Referat o historii kaplicy i szpitala wygłosili: p. Maksymilian Antkowiak i p. Beaty Adamowicz- podinspektora ds. ochrony zabytków w powiecie.

Odbyły się lekcje muzealne na temat:

  • pradzieje Olesna,

  • wygląd średniowiecznego miasta na podstawie  makiety Olesna,

  • wybitni Oleśnianie,

  • obróbka włókna i tkactwo w Oleskiem, – obrzędy i zwyczaje ludowe Ziemi Oleskiej.

 4 grudnia 2009 r. odbył się wieczór poezji pani Lidii Węglarz i recital pana Mariusza Buczka.

 Muzeum pozyskało nowe eksponaty:

  • rękopisy  i maszynopisy  dotyczące  zagadnienia  teologii moralnej w języku  niemieckim sporządzone przez proboszcza oleskiej parafii Antoniego Kaleję,

  • zbiory nut z 1902 r.,

  • banknoty z lat 1901, 1914, 1922,1924,1937,1942,

  • zdjęcia przedwojennego Olesna i synagogi  oraz  nagrobka Ludwika Kochmana na oleskim kirkucie ze zbiorów p. Miriam Alon-Roth z Izraela

  • zdjęcia rodziny Pallhorn-oleskich kupców,

  • zdjęcia rodziny Maciejok,

  • przedwojenny akt urodzenia Franza Dragona  z Olesna,

  • prawo jazdy z 1938 r. wydane w Oleśnie,

  • pamiątkę I komunii św. wydaną  Oleśnie w 1926 r.,

  • przedwojenny wieszak z firmy Josef  Kulesa Bekleidungs und Webwaren Haus Rosenber O.S.,

  • książeczki z czasów I wojny światowej i okresu międzywojennego : „Lieder Samlung”, „Odpust Porcjunkuli”, „Książeczka dobrej śmierci”, „Pieśni pątnicze do Panny Maryi”, „Zbiór najulubieńszych pieśni pątniczych” , „Modlitwy do Matki Boskiej Piekarskiej”, „Kreuzwegandacht”,

  • damską bieliznę  z pocz. XX w., 

  • sztandar,  materiały i zdjęcia ZBOWiDu  w Oleśnie,

  • taśmy filmowe z archiwalnymi filmami o Oleśnie, o wydarzeniach  z lat sześćdziesiątych , siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w.

  • radio „Pionier” z lat 50-tych XX w.,

  • tara porcelanowa z początku XX w.,

  • elementy stroju ludowego,

  • figurka Dzieciątka Jezus z Peru, kamienna stajenka z Peru, souvenir z Peru ,

  • przedwojenny magiel ręczny.

Zostały wygłoszone przez pracownika muzeum następujące prelekcje:

  • Szlakiem Zabytków Architektury –Kościół pw. Św. Michała w Oleśnie”- 09 czerwca 2009 r. w ramach spotkań  historii lokalnej,

  • Kościół św. Anny w Oleśnie –Perła Opolszczyzny” - 23 lipca 2009 r. w ramach spotkań  historii lokalnej,

  • Kościół św. Anny najcenniejszym oleskim zabytkiem” dla Stowarzyszenia Górna Prosna -26 września 2009 r.,

  • Historia Olesna” prelekcja dla młodzieży Zespołu Szkół i młodzieży ze szkoły partnerskiej z Arnsbergu -25 września 2009 r. w Zespole Szkół.

W Muzeum mieści się Punkt Informacji Turystycznej wyposażony przez Urząd Gminy w następujące  materiały:

  • mapki Olesna,

  • mapki z  informacjami  o miejscowościach Gminy Olesno,-

  • folder o kościele św. Anny, -folder „Jubileusz VIII wieków Olesna”,

  • program Mszy Świętej Koronacyjnej-3 maja 2009 r.,

  • widokówki  i obrazki  figury maryjnej na oleskim rynku i obrazu Matki Boskiej Oleskiej-koronacyjne.

Pracownicy Muzeum opracowali teksty do Punktu Informacji Turystycznej przekazywane zainteresowanym :

  • Róża wśród lasów”- zarys historii Olesna,-zabytki Olesna,

  • zabytki gminy Olesno,-turystyka,

  • zasłużeni dla Ziemi Oleskiej.

Germanistka  p. Dorota Famuła opracowała  teksty w j. niemieckim służące niemieckojęzycznym zwiedzającym i turystom :

  • Die älteste Geschichte Olesnos,

  • Der Name „Olesno” und „Rosenberg”,

  • Die älteste geschichtliche Nachweisung,

  • Das Jagdschloss Henrich I. Bärtigen-1208,

  • die Lokation der Stadt Olesno,

  • Wie sah Olesno zur Zeit der Lokation aus?,

  • Die Augustiner Mönche,

  • Die Wallfahrskirche der St. Anna,

  • Olesno in den XVI und XVII Jhr.,

  • Die Pest – 1708 und die Kirche St. Rochus,

  • In den preussischen Zeiten,

  • Völkerfrühlings-1848,

  • Die evangelische ind jüdische Gemeinde,

  • In den letzten zwei jahrunderten,

  • Der Erste Weltkrieg und die polnischen Aufstände,

  • In den Zweiten Weltkrieg,

  • Nach dem Krieg.

W muzealnym  sklepiku sprzedawane  były wydawnictwa:

  • Olesno swojej Matce-księga koronacyjna”, Kalendarz „Oleskie Madonny”,

  • pamiątki: dukaty jubileuszowe 4 Michały, woreczki na Michały, smycze, kubki, breloki, zapinki, obrazki,  długopisy.

Oleskie Muzeum Regionalne współpracuje z lokalnymi mediami, z Miejskim Domem Kultury, Warsztatami Terapii Zajęciowej, Środowiskowym Domem Samopomocy w Sowczycach,  Oleską Biblioteką Publiczną, Urzędem Miejskim, Starostwem Powiatowym i Domem Współpracy Polsko-Niemieckiej w ramach spotkań z historią lokalną,  Muzeum w Praszce, Kluczborku, Muzeum Wsi Opolskiej, Muzeum Śląska Opolskiego, Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi, Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie, z wystawcami prywatnymi, artystami, szkołami, przedszkolami i oleskimi harcerzami.


„Świąteczna kraina” w oleskim muzeum

 Wystawa prac dzieci ze Środowiskowego Domu Samopomocy Społecznej w Sowczycach zatytułowana "W świątecznej krainie" pozwoli nam utrwalić magię Świąt Bożego Narodzenia, świąt chyba najchętniej obchodzonych, kiedy raz w roku stajemy się znowu dziećmi, z nostalgią powracając do szczęśliwych i beztroskich lat, a każda chwila żyje własnym pięknem.
   Świąteczna kraina to dziecięca wiara w Świętego Mikołaja, spokojna rozmowa z bliskimi przy kominku, migocące lampki na choince, lukrowane pierniki, to także niecierpliwe wyczekiwanie pierwszej gwiazdki, uroczysta wieczerza wigilijna, prezenty, połyskujący w świetle ulicznych latarni śnieg, urok stajenki betlejemskiej czy nastrojowe brzmienie kolęd. W świątecznej krainie spełniają się marzenia, a ludzie okazują sobie wzajemnie troskę i miłość.
   W te dni świąteczne - zapatrzeni w roziskrzoną choinkę, w uśmiechnięte twarze naszych bliskich - odkrywamy sens życia. Te właśnie święta, jak żadne inne, skłaniają nas do zadumy, zamyślenia i wspomnień. Puste miejsce przy stole przypomina o nieuchronności przemijania, przywołuje obrazy ukochanych nieobecnych, z którymi niegdyś śpiewaliśmy kolędy, dzieliliśmy się opłatkiem... Święta te nakłaniają do pamiętania także o tych, których los pozbawił domu rodzinnego i najbliższych. Prace dzieci, tak ciężko doświadczonych przez życie, pełne są energii, kolorów i radości. Pozwalają zapomnieć o szarej codzienności. Te małe dzieła sztuki, wykonane pod kierunkiem pedagogów i opiekunów dzieci, umożliwiając twórcze spędzanie wolnego czasu, wyrażają ważne przesłanie o roli wyobraźni, optymizmu i nadziei w życiu.
 Na otwarciu wystawy byli obecni: Kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy Społecznej w Sowczycach p. Katarzyna Balcerzak z  pracownikami tej placówki, Kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej w Oleśnie p. Ewa Janiszewska-Dandyk,  Dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Oleśnie p. Ewa Płuciennik, Dyrektor Oleskiej Biblioteki Publicznej p. Halina Szklanna, Dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących  w Oleśnie p. Dorota Mielczarek-Koziołek, przedstawiciele lokalnej prasy: p. Roch Antkowiak i  p. Małgorzata Kuc, fotografik p. Mirosław Dedyk i zainteresowani wystawą rodzice, dzieci oraz  mieszkańcy Olesna. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie reprezentowała p. Joanna Niedźwiedź. Dziękujemy przybyłym za przyjęcie naszego zaproszenia.
Muzeum w Oleśnie zaprasza do obejrzenia wystawy "W świątecznej krainie" w dniach od 11 stycznia do 11 lutego br.

Ewa Cichoń

 



Zapraszamy na wystawę:

"W świątecznej krainie"
wystawa prac plastycznych uczestników Środowiskowego Domu Samopomocy w Sowczycach

W swiatecznej krainie.pdf


Świąteczny prezent dla oleskiego muzeum.

Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia siostra Ingeborg ze Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej przekazała Oleskiemu Muzeum Regionalnemu  Dzieciątko Jezus z Peru, które otaczane jest tam wielkim kultem. Ponadto otrzymaliśmy stajenkę wyrzeźbioną w kamieniu przez 14-letniego chłopca z Andahaulas i stojak na długopisy wykonany z barwionej tykwy z charakterystyczną czapeczką kuskenią.  Dzieciątko ubrane w przepyszny, mieniący się kolorami strój wyszywany cekinami, siedzi na drewnianym rzeźbionym tronie, w jednej z jego bosych  stópek  tkwi cierń, a z oczu Jezuska płyną łzy. Jest to więc cierpiące Dzieciątko, wyrażające lęk przed czymś, co ma niechybnie nadejść. Tym natomiast, co wydaje się przerażać małego Jezusa, jest wizja Jego przyszłej męki i cierpienia, wyobrażona   symbolicznie  w  cierniu i łzach.  Dzieciątko to przywiozła siostra Ingeborga  z Peru, gdzie w latach 1969-1982 pełniła swoją zakonną posługę na misjach. Podczas wizyty w oleskim muzeum oprócz wymienionych darów  przekazała także ciekawe informacje o mieszkających tam ludziach.
W Peru zgodnie z tradycją przywiezioną przed wiekami z Hiszpanii kolędnicy obchodzą domy w okresie przedświątecznym.  Grupy odpowiednio ucharakteryzowane na pasterzy, Świętego Józefa, Matkę Boską, nawiedzają domy, szukając miejsca dla rodzącego się Jezusa. Nawiązują w ten sposób do historii, która rozegrała się w Betlejem, gdzie Maryja nie mogła znaleźć godnego miejsca, aby porodzić Syna. Każdej nocy, po mszy świętej inna grupa wyrusza w inny rejon parafii w poszukiwaniu „posady\'”(z jęz. hiszp. - gospody). Z góry ustala się, kto ich przyjmie na poczęstunek, inni  przez nich nawiedzani odpowiadając „nie mamy miejsca”, biorą udział w konwencji udramatyzowanego rytuału. Światła, śpiewy, muzyka tworzą atmosferę zbliżającej się Nocy Bożego Narodzenia. Na wigilijnym stole odpowiednikiem polskiego opłatka jest „chocolatada”. Tradycyjnie w Wigilię nie może zabraknąć kakao z mlekiem i babki z rodzynkami – „panteonu. Wielkim kultem cieszą się tam figurki Dzieciątka -El Nino. Są to najczęściej  lalki ubierane w stroje, podobne do Dzieciątka ofiarowanego naszej placówce. 
Siostra Ingeborg pracowała w Peru w  sierocińcu prowadzonym przez Siostry Opatrzności Bożej w  Abancay- mieście powiatowym położonym na wysokości 3 tys. m.n.p.n w Andach.  Trzy zakonnice opiekowały się ponad setką  podopiecznych . Były tam niemowlęta, dzieci w wieku szklonym młodzież    do  21 roku życia. W Peru jest bardzo dużo dzieci porzuconych i sierot, bowiem po śmierci matki, ojciec, który ponownie się ożeni,  nie opiekuje się potomstwem z pierwszego małżeństwa, ani jego kolejna żona. Te maluchy oddawane są do  domów dziecka.  Okrutny jest los bliźniąt, zwłaszcza płci żeńskiej. Jedna z dziewczynek musi umrzeć, podobny los spotyka bliźniaczą siostrę brata. Chłopiec powinien żyć, a dziewczynkę uśmierca się pozbawiając ja pożywienia. W niektórych kręgach kulturowych narodziny bliźniąt uważano za zły omen, zdarzało się nawet, iż jedno z dzieci było zabijane. Relikty tych wierzeń są niestety nadal praktykowane wśród Indian peruwiańskich. Siostra Ingeborg wspominała malutką Antonię z Aimaras, którą jej dziadek przyniósł do sierocińca w bardzo złym stanie. Dziecko zmarło, ponieważ było karmione mlekiem zmarłej wcześniej matki. Tubylcy często nie potrafią dokładnie podać daty narodzin swoich dzieci, określając je na podstawie zjawisk przyrody np. księżyca w pełni itp. Siostry więc zabiegały o  akty urodzenia swoich podopiecznych. Także dożywiały uczniów, którzy  zasypiali na lekcjach  często z głodu,  ponieważ całodobowa ich racja żywieniowa  stanowiła garść ugotowanej kukurydzy i mały kozi serek. Przeciętny mieszkaniec Peru jest bardzo biedny, nie posiada garderoby poza tą , którą  nosi na sobie. Jeżeli kobieta posiada np. dwie spódnice, to ubiera jedną na drugą. W domach tych ludzi nie mam, więc szaf.
Siostra Ingeborg po wyjeździe z Peru,  do którego bardzo się przywiązała, a pobyt tam wspomina jako wielki dar Boży, rozpoczęła pracę  w Oberursel w Niemczech w szkole kształcącej przyszłych pedagogów placówek socjalnych. Przyczyniła się tam do odbudowania szkolnej biblioteki.  Obecnie siostra mieszka w Oleśnie. Wspominała, że w ich domu generalnym w Mainz znajdowały się mówiące po polsku siostry pochodzące ze Śląska, np. siostra Hedwigis, od której  po raz pierwszy usłyszała w języku polskim modlitwę „Ojcze nasz”. Obecnie w zgromadzeniu są siostry z Bytomia –siostra Barbara i Veronika z okolic Koźla. Jak znalazły się w Oleśnie?
Przełożona Prowincji  z panem Müller, dobrze znającym śląskie środowisko, bowiem w okresie stanu wojennego dostarczał z Niemiec paczki z  żywnością  i z odzieżą na Śląsk, poszukiwali domu w Polsce dla nowej placówki Sióstr Opatrzności  Bożej.  Po uzyskaniu informacji o odbudowie budynku zwróconego oleskiej  parafii  przy  tzw. wikarówce, biskup Karl  Lehmann porozumiał się z  poprzednim ordynariuszem opolskim arcybiskupem Alfonsem Nossolem, w sprawie przekazania tego domu Siostrom Bożej Opatrzności z  Darmstadt.  W kwietniu 2006 r. trzy siostry Ingeborg Müllenbach, Lotharia Hahn  i Ulrika  Fettel  przybyły do Olesna. Po poświęceniu ich nowej siedziby rozpoczęły swoją posługę w naszym mieście. Siostra Ingeborg od ponad dwóch lat ma kontakt z nauczycielami i uczniami Zespołu Szkół Dwujęzycznych, uczestnicząc w zajęciach z j. niemieckiego i nauczanych dwujęzycznie. Nadal ma kontakt ze swoimi przyjaciółmi z Peru, a potomstwo wychowanych przez nią podopiecznych zwraca się  do siostry „Moja Babcia”. Świąteczne prezenty siostry Ingeborg można obejrzeć w Oleskim Muzeum Regionalnym w styczniu 2009 r.
Zapraszamy.

Ewa Cichoń




 
 
kartka swiateczna1.pdf
 
 

 
II  CZWARTKOWE  SPOTKANIE  MUZEALNE


10 grudnia 2009 r. w zabytkowej kaplicy św. Franciszka przy starym szpitalu odbyło się II Czwartkowe Spotkanie Muzealne, na które przybyło ponad 70 osób. Nasze zaproszenie przyjęli Burmistrz Olesna p. Sylwester Lewicki, przedstawiciele Rady Miejskiej p. Kazimierz Konieczko i p. Grzegorz Polak, Skarbnik Gminy p. Jan Jaskólski, Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego  p. Renata Płaczek-Zielonka, Dyrektor Miejskiego Domu Kultury  p. Ernest Hober, Dyrektor Oleskiej Biblioteki Publicznej p. Halina Szklanna, były przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców p. Bernard Smolarek, były dyrektor Zespołu Szkół Dwujęzycznych  p. Zbigniew Męzik, przedstawiciele lokalnej prasy, miejscowi fotograficy, miłośnicy kaplicy i zainteresowani tematem mieszkańcy Olesna.
 Nasz kraj, nasz region, nasza Ziemia Oleska  są usłane wieloma cennymi zabytkami, które będąc śladami  historii,   dobitnie świadczą o naszej wielowiekowej kulturze. Także w Oleśnie  poprzednie generacje  pozostawiły świątynie, budynki użyteczności publicznej, kamienice, przydrożne krzyże czy  kapliczki. Ta wiekowa spuścizna pokoleń wymaga ciągłej troski i renowacji. Niestety od kilkunastu  lat  piękny ponad 150-letni szpital św. Anny straszy nie tylko mieszkańców Olesna, ale każdego przyjeżdżającego do naszego miasta. Ta rozpadająca się ruina niegdyś okazałego budynku szpitalnego,  obiektu  istotnego  z punktu widzenia naszej lokalnej tożsamości,  ma  swoją tradycję. Szpital pełnił  ważką  funkcję  społeczną, służąc  mieszkańcom  Olesna i okolic jako miejsce narodzin, powrotu do zdrowia, a czasem jako miejsce  śmierci. Od średniowiecza   przytułek dla chorych mieścił się na Małym Przedmieściu, nieopodal kościoła Ciała Chrystusowego, wielokrotnie palony i odbudowany. W 1846 r. wybudowano drewniany lazaret, ale szpitala z prawdziwego zdarzenia doczekało się miasto dopiero w połowie  XIX w.  W latach 1858-1859 na Wielkim Przedmieściu postawiono nowy, miejski,  murowany szpital. W 1869 r. dobudowano do niego domową kaplicę dla Sióstr Franciszkanek Szpitalnych z domu generalnego św. Maurycego z Münster, które pieczołowicie  opiekowały się kaplicą i chorymi do 1995 r. Pierwotnie w ołtarzu głównym  kaplicy umieszczono figurę patronki miasta św. Anny, dlatego całość  przebudowanego kompleksu szpitalnego zadedykowano św. Annie.  Stąd nazwa - Szpital św. Anny.  W latach  1909–1912  powstało  zaplecze gospodarcze, kostnica  i  duża kaplica w stylu neogotyckim. Była ona poświęcona św. Franciszkowi z Asyżu i służyła chorym, personelowi szpitala oraz mieszkańcom Olesna, a także pełniła funkcję kaplicy oleskiej młodzieży, do której chętnie uczęszczali uczniowie ówczesnego Seminarium  (potem Szkoły Nadbudowanej)  mieszczącego się przy Seminarstrasse - obecnej ul. Sądowej.
Szpital w czasie wojny francusko-pruskiej i I wojny światowej  pełnił funkcje lazaretu. W swojej historii był  kilkakrotnie poddawany renowacjom: w latach 1895-1896, 1905, 1910, 1946-1947 i częściowo w latach 80. XX w. Funkcjonował   do 1997 r., mimo oddania wiele lat wcześniej do użytku nowego szpitala.  Opustoszały obiekt zamieniał się stopniowo w ruinę. Pomimo uśpienia  w marnującym się budynku raz w roku z 4/5 lipca ożywała jego kaplica podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Do 2008 r.  jeszcze praktykowano tę formę kultu religijnego. W 1998 r.  władze powiatu przekazały go Towarzystwu Przyjaciół Chorych i Spokojnej Starości, którego prezesem został ówczesny proboszcz ks.  prałat Z. Donarski. Mimo ambitnych planów inicjatywa nie została zrealizowana. Zabrakło sprzymierzeńców, finansów, a może i determinacji. Nadzieje na stworzenie tam społecznej fundacji – domu spokojnej starości  - hospicjum spełzły na niczym.  Od wielu lat gorącą inicjatorką ratowania tego zabytku jest  mieszkająca na stałe w Niemczech p. Adelheid Glauer, która zapoznawała mieszkańców Olesna z tematem szpitala na łamach lokalnej prasy, animowała zbiórki funduszy na renowację kaplicy,  wydała  serię widokówek-cegiełek, ze sprzedaży których dochód przeznaczony został na odrestaurowanie wspomnianej  kaplicy.   Dzięki darczyńcom, głównie oleśnianom mieszkającym w Niemczech, kaplica została wyposażona w nowe okna, grzejniki i sieć elektryczną.  Budynek nadal podupadał coraz bardziej,   czekając  na zagospodarowanie.  20 grudnia 2006 r. starostwo powiatowe w Oleśnie sprzedało stary szpital firmie ze Śląska za kwotę 351 tys. zł. Nic to jednak nie zmieniło, właściciele nie zapobiegli jego dewastacji. Obiekt stał niezabezpieczony, każdy mógł do niego wejść, kraść, demolować go, a na stronach internetowych oleski szpital był określany jako miejsce, w którym straszy, prawdziwy dom zgrozy.  Obecnie został  on pozbawiony dachu, a właściciele domagają się od władz zgody na rozbiórkę. Jedynie dach ostał się nad kaplicą szpitalną, którą powiat przed sprzedażą przekazał parafii. Nowy proboszcz ks. Lucjan Gembczyk zamyślał   przenieść kaplicę  do nowego szpitala. Jej wyposażenie zostało zabezpieczone poprzez przeniesienie  figur, świeczników, obrazów drogi krzyżowej  na plebanię. Wtedy do akcji wkroczyli miłośnicy zabytkowej kaplicy, których  motorem napędowym jest rodzina Antkowiaków. Zawiązane Stowarzyszenie Miłośników  Kaplicy przesłało  wniosek o wpisanie obiektu do rejestru zabytków. Uratowali resztki wieży, uprzątnęli wnętrze, zadbali o czystość okien, witraży i prowadzą walkę z wodą, która zbiera  się w piwnicy, po usunięciu drenażu w trakcie jej  przebudowy na kotłownię dla planowanego niegdyś  hospicjum.   Stowarzyszenie Miłośników  Kaplicy  chce ratować ten zabytek, wyremontować jego wnętrze i udostępnić  mieszkańcom i gościom jako miejsce pamięci.  Ich staraniem  została odrestaurowana figura praskiego  Dzieciątka Jezus, które zaprezentowano podczas tego spotkania.  Właściciele szpitala na ścianie frontowej wielkimi literami napisali: „Remont do 2016”.  Jest to swoiste ultimatum dla mieszkańców i władz Olesna. Właściciele zamierzają przerobić budynek na pawilon  handlowy, jednokondygnacyjny budynek z dwuspadowym dachem,  na co nie pozwala najnowsza decyzja o warunkach zabudowy z 26.10.2009 r. wydana przez Urząd Miejski. Ustala ona zachowanie dotychczasowej bryły budynku wraz geometrią dachu oraz wieżą. Prace muszą być uzgadniane z wojewódzkim konserwatorem zabytków ze względu na przyległą kaplicę św. Franciszka położoną w strefie objętej  ochroną konserwatorską.  Batalia o kaplicę trwa. Właściciele zobowiązali się do wybudowania na własny koszt nowej kaplicy przy nowym szpitalu. Ale nie o to chodzi. Nic nie zastąpi tego miejsca będącego  jednym z nielicznych przykładów historycznej zabudowy o charakterze monumentalnym naszego miasta.
Pan Maksymilian Antkowiak przedstawił historię szpitala i jego kaplicy. Zebrani obejrzeli slajdy przedwojennych pocztówek i zdjęć szpitala, kaplicy, fotografii obecnej ruiny obiektu i jego zniszczenia. Opowiedział o działaniach miłośników zmierzających do ratowania tego zabytku, których efektem  jest uzyskana decyzja z dnia 01. 12. 2009 r.  o wpisaniu zabytkowej kaplicy do rejestru zabytków. Pan Maksymilian jest prawdziwym stróżem tego miejsca, z całą rodziną przygotował kaplicę na spotkanie. Wchodząc do niej, odczuwało się miłe ciepło wydobywające się z nowych grzejników. Ołtarz główny ozdobiony figurami przyniesionymi z plebanii przypominał czasy jej  świetności. W centralnym jego miejscu znalazła się odrestaurowana figura praskiego Dzieciątka Jezus. Państwo Antkowiak ustawili piękną szopkę   z przedwojennymi figurkami. Jej drewniane elementy zostały odnowione przez firmę p. Artura Kniejskiego.  Spoglądając  na wnętrze obchodzącej w tym roku swoje stulecie kaplicy, miało się wrażenie, że nic się tu nie zmieniło od czasów, gdy funkcjonowała jako miejsce kultu. Tak pięknych neogotyckich ołtarzy nie ma nigdzie w całym Oleśnie.
Kolejny prelegent p. Beata Adamowicz, podinspektor ds. ochrony zabytków w powiecie, wygłosiła referat na temat „ Zabiegi lokalnych służb konserwatorskich w walce o zachowanie zabytkowego zespołu - budynku starego szpitala wraz z kaplicą”. Przyniosła ze sobą opracowane przez córkę p. Dominikę Zielińską- studentkę historii sztuki KUL, 12  białych  kart  ruchomego wyposażenia kaplicy. Kaplica ma więc szczegółowo opracowaną ewidencję   ruchomych  zabytków  znajdujących  się w jej wnętrzu. Ks. Prałat Zbigniew Donarski przedstawił swoje starania o uratowanie kaplicy i prace remontowe w niej przeprowadzone w okresie przed sprzedażą szpitala.  W świątecznym nastroju przy stajence uczestnicy spotkania podzielili się opłatkiem, składając sobie życzenia bożonarodzeniowe i noworoczne.


Odarte z dachu  mury pustką świecą
Jak żebrak co się kiedyś życiem cieszył
I patrzy w niebo łzy już lecieć nie chcą
krzyczy ze wstydu ruina bezsilna

Dokoła szpitala muru tkwią wyłomy
Pamiątką sterczą z przeżytej świetności
Ile tu cierpień uleciało z wiatrem
Co dziś niewinnie listkami porusza

 Ilu tu po raz pierwszy witało się z życiem                                                                                       
A ilu  ze światem żegnało się w mroku
Jakby ten szpital stał się dusz teatrem
A duszą była tego miejsca cisza…


Ewa  Cichoń

 



 
Anielska atmosfera na anielskiej wystawie.

Anioły i inne marzenia” to ostatnia wystawa zmienna w Oleskim Muzeum Regionalnym w tym kończącym się roku kalendarzowym. Jej tematyka i oprawa ma nam przypominać o zbliżających się świętach, w których to właśnie aniołowie byli zwiastunami Dobrej Nowiny o narodzinach Dziecięcia.

Dzisiaj rzeczywistość duchów została poddana ostrej dyskusji, zagadnienie istnienia aniołów – dobrych i złych w niektórych sferach, nawet teologicznych, stało się zagadnieniem drażliwym. Niektóre z tych środowisk interpretują zawarte w Biblii wizje czy interwencje anielskie jako produkt prymitywnej wiary ludzi pierwotnych. A angelologia, czyli nauka o aniołach, jest jednym z podstawowych kanonów judaizmu, chrześcijaństwa, islamu, w którym stanowi drugi dogmat wiary w Koranie, hinduizmu, nie wspominając o religiach starożytnych cywilizacji. Na kartach Pisma Świętego anioły występują ponad 300 razy. Anioły to czyste inteligencje postrzegane jako duchy opiekuńcze, pomocne, towarzyszące człowiekowi w całej jego ziemskiej egzystencji jako Aniołowie Stróżowie, to także Boscy posłańcy zwiastujący dzieła zbawcze jako chociażby Archanioł Gabriel, przewodnicy w drodze do celu, których uosabia Archanioł Rafał, walczący ze złem w obronie Królestwa Bożego na czele z Archaniołem Michałem, będącym najstarszym patronem naszego miasta Olesna. One zanoszą nasze modlitwy do Bożego tronu, nieustannie wielbiąc Najwyższego, one są także wykonawcami wyroków Boga – jako apokaliptyczne anioły karzące. W ekonomii prawa naturalnego, to one zamykały bramy raju, roztaczały opiekę nad Lotem, to one nie pozwoliły umrzeć na pustyni Hagar i jej synowi, to one powstrzymały rękę Abrahama wyciągniętą do zabicia syna Izaaka. W ekonomii prawa mozaistycznego towarzyszyły prorokom: Eliaszowi, Izajaszowi, Jeremiaszowi, Ezechielowi, Danielowi, przepowiedziały Zachariaszowi narodziny poprzednika Syna Bożego i Jego narodziny Dziewiczej Matce Maryi. Gdy przyszedł oczekiwany Emmanuel cały świat aniołów został olśniony wyśpiewując „Chwałę na wysokości Bogu i pokój ludziom na ziemi, w których On ma upodobanie”. Dusza ludzka nie będąca czystym duchem, jest duchem. Przez niższe władze podatna jest na wpływ rzeczywistości cielesnej, dzięki jednak władzom wyższym pozostaje otwarta na rzeczywistość nadprzyrodzonej obecności aniołów. W ukrytym i podświadomym życiu naszej inteligencji mogą one przekazywać nam pewne myśli, natchnienia, sugestie i spostrzeżenia. Carl Gustaw Jung wyraził to dobitnie „ Anioł uosabia przeniknięcie do świadomości czegoś nowego, co wyrasta z głębokiej podświadomości”.

Te ezoteryczne istoty fascynowały artystów, ludzi wrażliwych na piękno, którzy przedstawiali je jako postacie posiadające ludzki wygląd z charakterystycznymi skrzydłami, które symbolizują świat niebiańskich przestrzeni, natchnienie, duchową wolność, unoszenie się. Sztuka chrześcijańska przedstawiała je jako piękne postacie w białych szatach, z dużymi skrzydłami i aureolą - jako istoty duchowe zajmujące w hierarchii bytów miejsce pomiędzy Bogiem a człowiekiem. W tradycji żydowskiej anioły są rodzaju męskiego, w chrześcijańskiej są androgeniczne. Nie ma zgodności w kwestii czy mają skrzydła. Angelolodzy twierdzą, iż anioły po zejściu na ziemię pojawiają się w takiej postaci, jaką dany człowiek jest skłonny zaakceptować. Zawsze jednak przychodzą w aurze światła.

Współcześnie, gdy w panoramie duchowości świata zachodniego anioły wyprowadzono poza ramy sacrum, pojawiła się mnogość skomercjalizowanych anielsko podobnych figurek, obrazów, witraży czy świeczników. Odsakralizowane otrzymały nowe formy, żartobliwe, nawet frywolne, z cechami ludzkiej psychiki. Ale nadal spełniają swoje anielskie funkcje. Podarować komuś aniołka to życzyć mu pomyślności i szczęścia. Wiszące na ścianach naszych domów czy stojące na półkach naszych mebli anioły, strzegą i przypominają o sferze sacrum wtapiającej się w nasze ludzkie profanum. „Anioły codzienne i inne marzenia” symboliczne wyrażają stan duchowy i psychiczny artystów, których twórczość prezentowana jest na tej wystawie. Są to prace autorstwa Leszka Frey-Witkowskiego i Roberta Znajomskiego. Pierwszy pochodzący z Kaszub jest autorem grafik i exlibrisów , drugi oprócz rysunków ołówkiem, tuszem, piórkiem, węglem, techniką mieszaną tworzy małe formy malarskie w oleju, temperze i akrylu. Wernisaż uświetniła recytacja wierszy Lidii Węglarz i recital muzyczny Mariusza Buczka. Lidia Irena Węglarz to poetka, autorka kilku tomików wierszy i dwóch almanachów poezji, laureatka wielu konkursów literackich, założycielka małoliterackiego klubu poezji przy kluczborskim Domu Kultury, wyróżniona przez Ministra Kultury RP odznaczeniem „Zasłużonego Działacza Kultury”.


W muszli deszczu


wokoło – deszczu skorupa
jak szara muszla

chcę się w niej zamknąć
i liści słodyczą ubrać
spóźniony sen

wszystko jest takie
odrealnione przez czas
w tym deszczu –
odległe – jakby weszło
w inny wymiar

niezmiennie tylko
brzęczy lodówka
pies ogryza kość
rodzą się wiersze

tkwi we mnie –
jak odłamek lustra
zapomniany staw
z zapomnianym niebem

w muszli deszczu
jak w łodzi
popłynę nim
w sen
   Lidia Irena Węglarz

Jest taka prawda

jest taka prawda
która omija świętych i świątynie
atłasy stołów
złocenia ram
jest taka prawda...
stajesz patrzysz na brzozę
i słyszysz szept w gałęziach
jakby Bóg sam
otwierał ci tajemne
świata zależności
czujesz – co czuje drzewo
jesteś – czym jest liść
jest taka prawda
co płynie z przestrzeni
nad drogą –
którą idziesz
   Lidia Irena Węglarz

Na otwarciu wystawy oprócz strawy duchowej można było się pokrzepić piernikami, orzeszkami i świątecznym grzańcem. Publiczność dopisała, atmosfera była przednia, wszyscy świetnie się bawili. Na wernisaż przybyli m. in.: Burmistrz Olesna p. Sylwester Lewicki z małżonką, przedstawiciel Rady Miejskiej p. Grzegorz Polak, powiatowy konserwator zabytków p. Beata Adamowicz, inspektor sanepidu p. Jolanta Bala, p. Ewa Rymarczyk z Wydziału Promocji Gminy, ks. prałat Zbigniew Donarski, przedstawiciele lokalnej prasy i wielu mieszkańców Olesna. Wystawę można obejrzeć w grudniu i pierwszym tygodniu stycznia w godzinach otwarcia muzeum. Zapraszamy.

Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem, możemy latać wtedy, gdy obejmujemy drugiego człowieka”. 

Ewa Cichoń

 
anioly_codzienne_i_inne_marzenia.pdf


 

Serdecznie zapraszamy na II Czwartkowe Spotkanie Muzealne

 
plakat II spot.muzealne A4.pdf
 

 
Zapraszamy na wystawę:
„Anioły codzienne i inne marzenia” 
 wystawa plastyczna Leszka Frey-Witkowskiego i Roberta Znajomskiego.
plakat anioły.pdf          
 

 
 
Wernisaż w muzeum.

W Oleskim Muzeum Regionalnym 9 listopada br. miało miejsce otwarcie wystawy „Malarstwo –grafika -rzeźba Ziemi Oleskiej i nie tylko Piotra Grussa”.
Malarstwo jako jedna z gałęzi sztuk plastycznych, pozwala na udokumentowanie tego co znajduje się wokół, jak również zaprezentowanie wyobrażeń, snów, wizji i marzeń artysty. Malarstwo daje artyście niezliczone możliwości wykorzystania swoich umiejętności oraz przedstawienia ich w dowolnej formie, na dowolnym podłożu i w dowolnym stylu. Poszukiwanie odmiennych form wyrazu przyczynia się niewątpliwie do kształtowania nowych oryginalnych kierunków i niezwykłej różnorodności dzieł malarskich.
Niniejsza wystawa prezentuje twórczość pana Piotra Grussa urodzonego w pobliskim Kluczborku, który już jako dziecko tworzył swoje pierwsze obrazy. Będąc uczniem Technikum Mechanicznego w Kluczborku wystawiał swoje młodzieńcze prace w Opolu. Wśród licznej grupy plastyków otrzymał wyróżnienie za namalowany cykl „Miasta pod wodą”. Swoją artystyczną pasję rozwijał profesjonalnie na studiach w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Był animatorem kultury pełniąc funkcję dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury w Kluczborku, przeprowadził remont placówki i rozwijał jej działalność artystyczną. Gdy został nauczycielem w Zespole Szkół Ogólnokształcących mógł więcej czasu poświęcić na tworzenie i uczestniczenie w wystawach. Zmienia się wtedy częściowo tematyka jego dzieł i ich styl. Zapowiadający się abstrakcjonista tworzy prace na pograniczu realizmu i abstrakcjonizmu. Najczęściej maluje pejzaże techniką olejną., ukazując Bory Stobrawskie otaczające Ziemie Oleską i jej zabytkową architekturę. Zajmuje się też heraldyką wykonując herby dla wielu miejscowości oraz projektuje medale okolicznościowe. Piękno natury, nostalgie jesiennych krajobrazów , a także symbolizm prac graficznych i akwareli dominuje w jego twórczości. Prace zawierają głębię i ukryte znaczenia, a wszystko zawieszone jest na granicy abstrakcji i świata realnego. Jego obrazy były wystawiane nie tylko w Polsce, m.in.: w Opolu, Warszawie, Gliwicach, Poznaniu, Sieradzu, ale także w innych krajach : dwukrotnie w Belgii, czterokrotnie w Niemczech, dwukrotnie we Włoszech, trzykrotnie we Francji, w Czechach i w Argentynie. Pan Gruss odbył wiele podróży artystycznych związanych z plenerami malarskimi m.in. do Bułgarii, Rumunii, Węgier, Czech, Słowacji, Chorwacji, Serbii, Niemiec, Belgii, Holandii, Francji i Egiptu. Na wystawie możemy podziwiać prace olejne ukazujące naszą architektoniczną perełkę - kościół św. Anny, oleski park, pejzaże jesienne lasów w Starym Oleśnie, zakola Prosny, akwarele oleskiego ratusza, kościoła św. Rocha w Grodzisku, szkoły w Wojciechowie, kościoła w Zdziechowicach i liczne grafiki kościołów drewnianych, naszego muzeum, kościoła ewangelickiego i ratusza w Kluczborku.
Na otwarciu wystawy był przedstawiciel Urzędu Miejskiego w Kluczborku Sekretarz Gminy p. Andrzej Kalandyk, p. Ryszard Gryga z telewizji kablowej w Kluczborku, Dyrektor MDK p. Ernest Hober, p. Bogusława Szychowska z Wydziału Edukacji Starostwa Powiatowego, p. Magdalena Kwapich dyrektor PSP w Sowczycach. Urząd Miejski w Oleśnie reprezentowała p. Ewa Rymarczyk z Wydziału Promocji Gminy.
Zapraszamy mieszkańców Olesna do obejrzenia tej wystawy w godzinach otwarcia muzeum. 

 

 
Zpraszamy na wystawę
PIOTR GRUSS
Malarstwo - Grafika - Rzeźba
ZIEMI OLESKIEJ I NIE TYLKO
9 listopad - 2 grudzień 2009
PLAKAT GRUSS1.pdf

 

I Czwartkowe Spotkanie Muzealne

 
 
I Czwartkowe Spotkanie Muzealne odbyło się 22 października 2009 r. w sali kominkowej MDK w Oleśnie. Warunki lokalowe oleskiego muzeum uniemożliwiają organizowanie tego typu spotkań w jego siedzibie, dlatego skorzystaliśmy z gościnności MDK, za co dziękujemy dyrektorowi tej placówki p. Ernestowi Hoberowi. Na spotkanie przybyli przedstawiciele Rady Miejskiej w Oleśnie p. Kazimierz Konieczko i p. Grzegorz Polak, Wójt Gminy Miedźno p. Andrzej Szczypior z radnymi z Miedźna, Prezes Regionalnego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Miedźna p. Henryk Owczarek, członkowie Klubu Miłośników Historii Lokalnej z Radłowa z p. Martą Korzekwą, p. Reinholdem Kottwitz, tłumacz rękopisów w j. niemieckim p. Engelbert Bryś, przewodnicząca Związku Sybiraków w Oleśnie p. Barbara Gwiazdowska, Dyrektor Oleskiej Biblioteki Publicznej p. Halina Szklanna, ks. Prałat Zbigniew Donarski, nestorka oleskich historyków p. Elżbieta Lesik, były dyrektor ZSD p. Zbigniew Męzik, Naczelnik Wydziału Komunikacji w Opolu p. Gerard Żakowski, fotograf Mirosław Dedyk, p. Ewa Rymarczyk z Wydziału ds. Promocji Gminy Olesno, przedstawiciele lokalnej prasy i zainteresowani historią lokalną mieszkańcy miasta.

Tematem spotkania była 70-rocznica wybuchu II wojny światowej i bitwy pod Mokrą - miejsca, które obecnie jest także symbolem pojednania żołnierzy wałczących stron.


Przed siedemdziesięciu laty rozpoczęła się trwająca pięć lat zbrodnicza wojna, w której narodowosocjalistyczne Niemcy zgotowały śmierć i zniszczenia niemal całej Europie. Ta wojna pochłonęła największą liczbę ludzkich istnień, jaką Polakom i Europie przyszło kiedykolwiek zapłacić. Dlatego data ta wpisała się na trwałe w polską pamięć narodową, a także powinna wpisać się w pamięć europejską. Spojrzenie wstecz, na dzień 1 września 1939 r., ogarniać musi głębokim przerażeniem, jednocześnie uświadamia nam dobitnie, jak cenny jest ład pokojowy, budowany w ciągu 65 lat od zakończenia tego konfliktu zbrojnego. Dla Polski i Niemiec dzień 1 września 1939 r. ma szczególnie ważkie historyczne znaczenie. Połączone straszną pamięcią oba narody musiały znaleźć nową drogę ku pojednaniu i wspólnej przyszłości. Stało się to możliwe, ponieważ Niemcy przyjęły historyczną odpowiedzialność, a Polska otworzyła drogę ku wspólnej przyszłości, wznosząc się ponad tragiczne doświadczenia wojny. Polska gotowość do pojednania była odpowiedzią na niemieckie uznanie winy i odpowiedzialności. Dziś wspólnie chylimy czoło przed ofiarami tej wojny, okazujemy szacunek i uznanie tym wszystkim, którzy otwarli nam drogę do nowego współżycia. Nie można jednak przechodzić do porządku dziennego nad ranami pozostawionymi przez wojnę, chcemy pamiętać, a nie nienawidzić, dlatego z zadowoleniem należy przyjąć każdą inicjatywę współpracy obu narodów. Niezapomniany jest gest Willy Brandta, niezapomniane są sygnały pojednania z Polski, słowa polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965r. „ przebaczamy i prosimy o przebaczenie” , które stały się orędziem i jednym z najważniejszych etapów pojednania polsko-niemieckiego po II wojnie światowej. Z okazji 70 –rocznicy wybuchu II wojny światowej potwierdzili je na nowo wspólnie biskupi polscy z biskupami niemieckimi wskazując na perspektywę obchodzenia się z trudną przeszłością oraz możliwości współdziałania. Młodzi Polacy i Niemcy spotykają się często i tak przyjaźnie jak nigdy dotąd. Polsko-niemiecka współpraca młodzieży objęła dwa miliony Polaków i Niemców. Nawiązano 600 polsko-niemieckich partnerstw miast, istnieją niezliczone partnerstwa pomiędzy szkołami. Nie ma wątpliwości, tam, gdzie ponad 70-laty otwarta została rana, Europa zrasta się dziś wyraźnie. Mamy wolną Polskę, otwarte granicę, obecność Polaków w zjednoczonej Europie. Dawne stereotypy i obawy słabną.


Niestety niepokoją oburzające wobec Polski publikacje i wypowiedzi na temat przyczyn wybuchu II wojny światowej i rzekomego sojuszu Polski z Hitlerem niektórych rosyjskich ekspertów. Dialog polsko-rosyjski choć najeżony przeszkodami, jest wielką zdobyczą ostatnich 20 lat. Nagłaśniane kłamstwa nacjonalistów wielkorosyjskich powtarzających kalumnie propagandy stalinowskiej , że Polska była pierwszym sojusznikiem Hitlera, a zbrodnia katyńska była dziełem Niemców kładą się cieniem na tych relacjach. Polacy pierwsi zagrodzili drogę hitlerowskiemu agresorowi, a geneza II wojny światowej opisana jest w tysiącach opracowań wydanych w dziesiątkach krajów, również w Rosji. Rosyjskie próby ukazania deklaracji o niestosowaniu przemocy podpisanej w 1934 r. pomiędzy Niemcami a Polską jako układu porównywanego do paktu Ribbentrop Mołotow mają charakter ahistoryczny. Deklaracja z 1934 r. była dyplomatycznym uzupełnieniem zawartego dwa lata wcześniej polsko-sowieckiego paktu o nieagresji, a obydwa dokumenty były wyrazem polskiej polityki zagranicznej II RP opierającej się na zasadzie zachowania równego dystansu do Niemiec i Związku Radzieckiego, i nieuczestniczeniu w sojuszach skierowanych przeciwko drugiemu z sąsiadów. Podpisany 23 sierpnia 1939 r. Pakt Ribbentrop- Mołotow formalnie był paktem o nieagresji pomiędzy III Rzeszą Niemiecką i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich, faktycznie zaś - zgodnie z tajnym protokołem dodatkowym stanowiącym załącznik do oficjalnego dokumentu umowy i faktyczną treścią paktu, był porozumieniem dwóch systemów totalitarnych sankcjonującym rozbiór terytoriów lub rozporządzenie niepodległością suwerennych państw: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii przez ZSRR i III Rzeszę. Przede wszystkim zaś rozstrzygnął o losie państw potraktowanych jako przedmiot paktu oraz o kwestii wojny lub pokoju w Europie w roku 1939. Hitlerowi i III Rzeszy pakt zabezpieczał możliwość agresji na Polskę. Stalin wyrażał zgodę na agresję Niemiec na Polskę i zastrzegał udział ZSRR w rozbiorze terytorium Rzeczypospolitej, tworząc podstawy do rozszerzenia terytorium ZSRR na pozostałe kraje Europy w trybie tzw. kampanii wyzwoleńczych, czyli narzucania ustroju sowieckiego drogą agresji i okupacji wojskowej. Na obszarach należących do państwa polskiego strefy interesów Niemiec i ZSRR miały być rozgraniczone wzdłuż linii rzek Narwi, Wisły i Sanu. Forsowanie twierdzeń przez niektórych historyków rosyjskich ewidentnie nieprawdziwych w imię bieżących interesów politycznych nie służy ani prawdzie historycznej, ani dialogowi, nie służy Rosji, ani Polsce, krajom i narodom, których relacje historyczne są szczególnie nasycone emocjami. Zapominają Rosjanie, że Polska została zaatakowana przez Niemców we wrześniu 1939 r. m.in., dlatego, że wcześniej odmówiła wspólnego z Niemcami marszu na Moskwę. W tym kontekście rosyjskie oskarżenia brzmią szczególnie groteskowo. 23 sierpnia, 1 września i 17 września 1939 r. –te trzy daty na wieki złączyły dwóch dyktatorów. Porozumienie Stalina z Hitlerem oraz będąca jego konsekwencją agresja na Polskę najpierw Wehrmachtu, a następnie Armii Czerwonej to jedna z najhaniebniejszych kart w historii Europy.

Jedno z pierwszych starć zbrojnych Wojska Polskiego podczas drugiej wojny światowej, miało miejsce 1 września 1939 r. w pobliżu wsi Mokra, 5 km na północ od miasta Kłobuck, 23 km na północny zachód od Częstochowy. Wołyńska Brygada Kawalerii pod dowództwem płk Juliana Filipowicza we wsi Mokra powstrzymywała przez cały dzień niemiecką 4 Dywizję Pancerną gen. Gerharda Reinhardta wspieraną przez lotnictwo (m.in. bombowce nurkujące Stukas). Wołyńska Brygada Kawalerii osłaniała lewe (południowe) skrzydło Armii Łódź, na które (zgodnie z przewidywaniami polskich strategów) skierowało się główne uderzenie największej niemieckiej armii – 10 armii gen. Reichenau. Oddziały polskie podjęły walkę z forpocztami 4. Dywizji Pancernej natychmiast po przekroczeniu przez nią granicy. Około godziny 10.00 gen. Reinhardt, nie spodziewając się, że walczy z siłami całej Wołyńskiej Brygady Kawalerii, wysłał do boju 36 Pułk Pancerny celem przebicia się przez polskie pozycje, ale Niemcy ponieśli porażkę we wsi Mokra w starciu z zamaskowaną i doskonale wstrzelaną w teren polską artylerią. Jednocześnie natarcia niemieckiej piechoty na skrzydłach zostały odparte przez okopane w lasach pododdziały 19 Pułku Ułanów i IV Batalionu 83. Pułku Piechoty. Około godziny 12.00 Niemcy ponowili atak siłami 35. Pułku Pancernego, zdobyli wieś Mokra, i zmusili 21. Pułk Ułanów do odwrotu zadając mu ciężkie straty. Zostali jednak ponownie zatrzymani i zmuszeni do odwrotu przez artylerię i działa przeciwpancerne oraz pociąg pancerny. Jednocześnie Niemcy podjęli próbę obejścia pozycji polskich od północy siłami 12. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych, która została powstrzymana kontratakiem dywizjonu 19 Pułku Ułanów, a wspierające niemiecką piechotę pododdziały pancerne poniosły ciężkie straty w starciu z pociągiem pancernym w pobliżu stacji kolejowej „Miedzno”. Związanie pociągu pancernego walką umożliwiło jednak kolejny niemiecki atak „na wprost”. Niemiecka 5 Brygada Pancerna (35. i 36. Pułk Pancerny) podjęła go dopiero po godzinie 15.00, tym razem zadając ciężkie straty broniącej się na pierwszej linii polskiej artylerii, jednakże nie zdołała zmusić 12. Pułk Ułanów do opuszczenia pozycji przy nasypie kolejowym. Kontratak kilkunastu polskich tankietek i wozów pancernych 21. Dywizjonu wsparty bronią przeciwpancerną 2 Pułku Strzelców Konnych zmusił niemiecki 36. Pułk Pancerny do odwrotu do wsi Mokra, co zatrzymało niemieckie natarcie. Ostatni atak niemiecki podjął 35. Pułk Pancerny po godzinie 17.00, ale nie zdołał zdobyć wiaduktu kolejowego tuż za wsią, więc linia torów kolejowych została utrzymana przez Wołyńską Brygadę Kawalerii. Niemcy nie zdołali osiągnąć swoich zadań. Po zmroku polska kawaleria i piechota wycofały się, ponosząc podczas odwrotu duże straty.


Bitwa pod Mokrą uznana została za pierwszą bitwę ziemną II wojny światowej. Nawet niemieccy kronikarze doceniali męstwo polskich żołnierzy pod Mokrą. W 1975 r. na polu bitwy nieopodal cudownie ocalałej z pożogi drewnianej kaplicy wzniesiony został monumentalny pomnik, przy którym świętowana jest każda rocznica bitwy. Szczególnie uroczyście obchodzono tegoroczną już 70-tą rocznicę tej bitwy. W dniach od 28 do 30 sierpnia br. miała miejsce sesja poświęcona 70-rocznicy bitwy i wybuchu II wojny światowej, odbyły się rajdy-konny, rowerowy, samochodowy i pieszy harcerski, uroczysty apel pod pomnikiem bitwy pod Mokrą, Masza polowa, rekonstrukcja historyczna działań bojowych Wołyńskiej Brygady Kawalerii pod Mokrą, wystawy pamiątek po żołnierzach tej brygady, wystawa „Polskie pociągi pancerne” i plenerowa wystawa obrazów batalistycznych oraz koncerty utworów patriotycznych. Zdjęcia z uroczystości można było zobaczyć na gazetce. Z przebiegiem bitwy zebrani zapoznali się podczas filmu.


Mokra dzisiaj jest postrzegana także jako miejsce pojednania polsko-niemieckiego. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Miedźna w osobie prezesa tego stowarzyszenia p. Henryka Owczarka i p. Władysława Krawczyka zwróciła się do p. Bernarda Kusa o nawiązanie kontaktów z żyjącymi jeszcze uczestnikami bitwy pod Mokrą, którzy walczyli po stronie niemieckiej, w celu nawiązania współpracy i zrealizowania idei pojednania polsko-niemieckiego. Owocem długotrwałych i trudnych poszukiwań p. Kusa było 9 listów żołnierzy niemieckich uczestniczących w tym boju. Kulminacją tej inicjatywy było spotkanie polskich i niemieckich weteranów tej bitwy w jej 60-tą rocznicę w 1999 r. Pod pomnikiem upamiętniającym bitwę odbyła się Msza Św., podczas której nastąpił ważny moment pojednania. Symbolem tego historycznego aktu stał się zbudowany na polu bitwy Kościół Pokoju i ufundowany przez niemieckich weteranów dzwon pokoju. To doniosłe wydarzenie przybliżył zebranym film „Mokra miejsce pojednania” zrealizowany z nagrań wielu osób-inicjatorów tego przedsięwzięcia m.in. p. Bernarda Kusa i p. Henryka Owczarka. P. Kus odczytał listy niemieckich weteranów tej bitwy do polskich żołnierzy, w których wyrażali swoją szczerą wolę pojednania. Opowiedział o wizycie niemieckich weteranów w Mokrej. Podczas naszego spotkania wiele osób zabrało głos. Pan A. Szczypior wójt Miedźna wyraził swoje zadowolenie z podjętego tematu, podkreślając jak pojednanie polsko-niemieckie jest bardzo ważne. Społeczeństwo Mokrej i Miedźna może szczycić się realizacją tej idei. P. Z. Męzik opowiedział o swoim dziadku Antonim walczącym pod Mokrą, przyniósł zdjęcia i wycinki z prasy. P. M. Dedyk przeczytał wspomnienia swojego ojca Stanisława uczestniczącego w tej bitwie. P. G. Żakowski odsłonił kulisy powstania tablicy wymieniającej skład Wołyńskiej Brygady Kawalerii umieszczonej na pomniku w Mokrej, do której wykonał gipsową matrycę. Ze względów politycznych formacje wojsk polskich z kresów Rzeczpospolitej nie były na pomniku wymienione. Pan H. Owczarek z Miedźna główny inicjator nawiązania kontaktów z niemieckim żołnierzami walczącymi pod Mokrą opowiedział o tym niezwykłym spotkaniu. Zainteresowanie tematem było duże, bo rozliczenie z historią oczyszcza. Frekwencja dopisała , sala nie pomieściła całej publiczności. Dziękujemy wszystkim , którzy przyjęli nasze zaproszenie i przybyli na to pierwsze spotkanie muzealne.


Ewa Cichoń
 


 

Muzeum dziękuje za nowe eksponaty.

 
Ostatnio Oleskie Muzeum Regionalne wzbogaciło się o nowe eksponaty. Dziękujemy darczyńcom: p. Teresie Maciejok za cenne przedwojenne fotografie, p. Adelajdzie Jośko za bieliznę z pocz. XX w., p. Janowi Kwakiewiczowi za radio z lat 50-tych i starą tarę porcelanową do prania., rodzinie Wengel za pamiątkę I Komunii Św. z Olesna z 1926 r., p. Zuzannie Wartenberg za książki wydane w okresie I wojny światowej i w czasach międzywojnia, p. Annie Wolnickiej za publikacje z końca XIX w., a także lnianą ludową serwetkę z pocz. XX w., rodzinie Respondek za prawo jazdy wydane w 1938 r. w Oleśnie, obraz z okresu międzywojennego i inne dokumenty, p. Elżbiecie Lesik za elementy stroju ludowego, Prezesowi Zarządu Spółdzielni Inwalidów Odrodzenie p. Arturowi Maniura za fragment starej rury kanalizacyjnej. Przedszkole nr 4 w Oleśnie przekazało części starego magla ręcznego. Także pozyskano banknoty niemieckie z czasów I wojny światowej, z okresu międzywojennego i z czasów II wojny światowej oraz akt urodzenia wydany przez Urząd Stanu Cywilnego w Oleśnie w 1938 r.


Dziękujemy i mamy nadzieję, że kolejne eksponaty dotyczące Ziemi Oleskiej znajdą się niebawem w murach naszego muzeum.


Muzeum zaprasza

Oleskie Muzeum Regionalne zaprasza na wystawę „Wielkie damy polskiego renesansu” z prywatnej kolekcji Justyny Sepiał-Rychlik. Ekspozycja prezentuje kopie sukni m.in. Anny Jagiellonki, Maryny Mniszchówny, Barbary Radziwiłłówny, Elżbiety i Katarzyny Habsburżanki, Katarzyny Radziwiłłowej, szlachcianki i mieszczki. Otwarcie wystawy nastąpi w dniu 6 października 2009 r. o godz. 17,00.

 
 



Oleskie Muzeum Regionalne zaprasza zainteresowanych historią lokalną na I CZWARTKOWE SPOTKANIE MUZEALNE W MDK W OLEŚNIE , które odbędzie się MDK w Oleśnie w dniu 22 października o godz. 17,00. Tematem spotkania będzie 70 ROCZNICA WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ. W programie m.in. film „Mokra –spotkanie po latach” wraz z prelekcją p. Bernarda Kusa o bitwie pod Mokrą, listownym pojednaniu żołnierzy walczących stron, świątyni pojednania i dzwonie pokoju.





Oleskie Muzeum Regionalne zaprasza na wystawę „Obchody Jubileuszu VIII wieków Olesna”. Jubileusz ten zainaugurowany w Dni Olesna 2008 r. miał charakter wielopłaszczyznowych obchodów w postaci okolicznościowych wystaw, wydawnictw, pamiątek, konkursów, inscenizacji, koncertów, emisji żetonów i lokalnych monet, stempli jubileuszowych, odrestaurowanych zabytków, zawierzenia miasta Matce Boskiej Oleskiej oraz koronacji Jej obrazu, uroczystych sesji Rady Miasta. Niniejsza ekspozycja ma na celu zaprezentowanie i utrwalenie wszystkich cennych inicjatyw, które przyczyniły się do godnego upamiętnienia tej znaczącej rocznicy naszego miasta. Zapraszamy do sklepiku muzealnego, który oferuje:
-album „Olesno swojej Matce księga koronacyjna” z dodatkową gratisową płytą DVD z uroczystości koronacyjnej,
- dewocjonalia z wizerunkiem Matki Boskiej Oleskiej, kubki z motywem herbu Olesna i fasadą muzeum, smycze, długopisy, dukaty lokalne 4 Michały i woreczki na Michały.





ZAPRASZAMY NA WYSTAWĘ "ZABAWY Z NAUKĄ"

 
 





W Oleskim Muzeum Regionalnym można kupić dewocjonalia z wyobrażeniem Matki Bożej Oleskiej w godzinach otwarcia placówki. W dniu 3 maja br od godz. 13:00 do 15:00 i po Mszy Św. na rynku do godz. 19:00.

Z A P R A S Z A M Y

Koronacja Oleskiej Pani centralną uroczystością jubileuszu VIII wieków Olesna

3 maja br. w dniu narodowego święta, upamiętniającego uchwalenie pierwszej w Europie Konstytucji 3 Maja, w którym czcimy Maryję Królową Polski, odbędzie się w naszym mieście wyjątkowa ceremonia koronacji obrazu Matki Boskiej Oleskiej, a także rekoronacji kolumny maryjnej na rynku, którą dokona Ordynariusz Diecezji Opolskiej Arcybiskup Alfons Nossol. Wydarzenie to stanie się centralną uroczystością obchodów jubileuszu VIII wieków Olesna, które zostanie ponownie publicznie i uroczyście zawierzone opiece Trójjedynego Boga i macierzyńskiej trosce Bogarodzicy Maryi. Szczytna to inicjatywa, nawiązująca do tradycji naszych przodków, którzy od wieków szukali u Niej ratunku. Na kanwie tych obchodów gruntownej renowacji poddano kolumnę maryjną na rynku i obraz Matki Boskiej Oleskiej z kościoła pw. św. Michała, których historię warto przypomnieć w przededniu czekającego nas święta. Kolumnę na rynku postawiono pod koniec XVII w. Stulecie to obfitowało w Oleśnie w klęski nieurodzaju i epidemie. Do tego dochodziły pożary, klęski żywiołowe, ciągły brak poczucia bezpieczeństwa, szczególnie w czasie i po zakończeniu wojny trzydziestoletniej (1618-1648). Olesno nie było terenem bezpośrednich walk w tej wojnie, ale ucierpiało w wyniku licznych przemarszów wojsk walczących stron (protestanckiej Unii i katolickiej Ligi), pociągających za sobą grabieże, kontrybucje, gwałty i pożary. W tak strasznej niedoli, niepewni jutra, często głodni i pozbawieni godności mieszkańcy Olesna, szukając pocieszenia w wierze, zwrócili się do swojej patronki –Najświętszej Maryi Panny. Wystawili Jej w centrum rynku w 1697 r., na miejscu dawnego ratusza, spalonego podczas wojny trzydziestoletniej w 1642 r., kolumnę wotywną z figurą Niepokalanie Poczętej, ufundowaną przez brata zakonnego i organistę Jerzego Augustyna Michała Ciosska. Oleski postument wzorowany był na kolumnie znajdującej się w Monachium, którą zachwycił się goszczący w stolicy Bawarii u swoich krewnych w 1696 r. burmistrz Olesna Jan Vitt - pełniący tę funkcję w latach 1683-1704. Po powrocie zainicjował postawienie podobnej statuy na oleskim rynku po uprzednich konsultacjach z radą miejską. J. Lompa w „Dziejach miasta Olesna\'” („Głos Olesna”, z. 7, 1972, s. 27) podaje: „ W roku 1697 postawiono w rynku wysoką kamienną kolumnę, ozdobę miasta, Niepokalanemu Poczęciu Marii, dzięki zapobiegliwości brata laickiego Jerzego Cioska, w dniu 28 lipca 1698 r. została uroczyście poświęcona”. Ceremonii poświęcenia dokonał ówczesny proboszcz Krzysztof Biadoń w asyście przeora Jan Trzosa. Zebrani tłumnie wokół rynku oleśnianie wysłuchali kazania i odprawili stosowne modlitwy. W imieniu mieszkańców członkowie rady miejskiej, a w imieniu władz kościelnych augustianin Jerzy Ciossek złożyli stosowną przysięgę, oddając miasto opiece Najświętszej Marii Pannie. Zobowiązali się po wsze czasy do składania żywych kwiatów przed wystawioną figurą Niepokalanie Poczętej. Przez co najmniej kilkadziesiąt lat, w dniu 8 grudnia, w którym Kościół wspomina Niepokalane Poczęcie Matki Boskiej, radni z burmistrzem na czele składali przed kolumną bukiet róż. Jeszcze w okresie międzywojennym statuą Matki Boskiej i św. Jana Nepomucena na oleskim rynku z wielkim oddaniem opiekowała się pani Maria Rzepka, ozdabiając je wieloma kwiatami doniczkowymi. Warto byłoby wrócić do tego zaniechanego zwyczaju. Barokowa figura na oleskim rynku to typowe przedstawienie Maryi Niepokalanie Poczętej w manierze apokaliptycznej Niewiasty obleczonej w słońce w wieńcu
z gwiazd dwunastu. Wykonana z piaskowca Immaculata swoimi bosymi stopami stoi na półksiężycu depcząc skrzydlatego smoka z rogami na głowie symbolizującego szatana. W 1845 r. wspomnianą rzeźbę postawiono na nowej, korynckiej kolumnie. Data ta, jak i kolejne daty renowacji figury umieszczone zostały na jej cokole. Na stopniach od strony zachodniej – z przodu widnieje napis Rnv. z datą jej odnowienia 1903, od strony wschodniej w tylnej części kolumny umieszczono inskrypcję Rnv. 1937 z gotyckim napisem nazwiska rzeźbiarza restaurującego wtedy figurę - G. Skoruppa. Od północy nieczytelne już dzisiaj nazwiska kilku osób. Kolumna stoi na trzech, zwężających się ku górze stopniach na rzucie kwadratu o wymiarach 2 m x 2 m. Nad nimi czworoboczny cokół ok. 1 m wysokości od północy ozdobiony koroną, motywami roślinnymi i napisem „Anno”. Na południowej stronie data wystawienia kolumny – 1697 została umieszczona pod koroną i dwoma liśćmi palmy, w zachodniej części data 1845 z insygniami królewskimi upamiętnia postawienie figury na wysokiej kolumnie. Korona królewska, miecz ze wstęgą pokoju i berłem wyobrażają królewską władzę Matki Boskiej nad miastem. Koryncka głowica kolumny z liśćmi akantu z czterech stron ozdobiona jest wyłaniającymi się wyobrażeniami orłów. Solidnej renowacji poddano kolumnę w 1903 r. za czasów urzędowania bardzo zasłużonego burmistrza Eugena Kasperowskiego
i budowniczego oleskiej świątyni parafialnej ks. proboszcza Brunona Alexandra. Odnowiono wtedy pozłotę jej elementów. Krótko przed wojną w 1937 r. proboszcz Paweł Foik zainicjował kolejną jej restaurację. Figura Madonny ucierpiała w czasie II wojny światowej. Wkraczający do Olesna żołnierze radzieccy w styczniu 1945 r. dotkliwie ją zniszczyli, odstrzeliwując jej głowę i ręce. Kolumnę odnowiono w 1945, 1970 i 1995 r. Starsi mieszkańcy Olesna znają, przekazaną im m.in. przez proboszcza Antoniego Kaleję, osobliwą przepowiednię, związaną z maryjną figurą:
Obecnie złożone do modlitwy dłonie Madonny stykają się tylko końcami palców. Natomiast gdy Matka Boska dłonie swoje całkowicie rozłoży, nastąpić ma niechybnie koniec świata. Onegdaj na kolumnie znajdowała się mała korona po której pozostał już tylko metalowy trzpień. Korona prawdopodobnie została skradziona lub zniszczona w 1945 r. Nowa zostanie umieszczona w dniu czekających nas uroczystości. O urodzie oleskiej kolumny wspomina osiemnastowieczny badacz F.A. Zimmermann w „Beyträge zur Beschreibung von Schlesiens” - „ Na uwagę zasługują dwie stojące na rynku statuy. Jedna z marmuru poświęcona św. Janowi Nepomucenowi, druga z piaskowca bardzo czysto wykonana, przedstawia Niepokalanie Poczętą“.
Trwa jeszcze renowacja kolumny prowadzona przez konserwatora z Opola p. Rafała Rzeźniczka, którego dziełem są m. in. odnowione pomniki na opolskim wzgórzu uniwersyteckim. A po niej już w pełnej krasie Niepokalana w wieńcu z gwiazd dwunastu, stojąc na księżycu i depcząc apokaliptycznego smoka, będzie czuwać jak strażnik i chronić od “wszelakich złych przygód”, z góry spoglądając, Olesno i jego mieszkańców. Drugim obiektem naszych zainteresowań jest obraz Matki Bożej Oleskiej noszącej też tytuł Matki Boskiej Szkaplerznej, a także Matki Boskiej z góry Karmel, który jest jednym z najstarszych dzieł ikonograficznych w Oleśnie. Znajduje się on w bocznym ołtarzu filialnego i zarazem najstarszego kościoła naszego miasta pod wezwaniem św. Michała Archanioła. „Katalog zabytków sztuki w Polsce”, T. VII, s. 10, podaje lapidarną informację na temat tego wizerunku: „obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, XVIII w. w metalowej trybowanej sukience.”. Przypuszcza się jednak, że obraz jest starszy i może pochodzić z II poł. XVII w. W tym czasie bowiem powstało w Oleśnie bractwo szkaplerzne Błogosławionej Maryi Dziewicy, dla którego przywileje zatwierdził 8 maja 1673 r. papież Klemens X. 15 grudnia 1675 r. zostały przyznane kościołowi św. Michała w Oleśnie specjalne odpusty zupełne, co niewątpliwie przyczyniło się do powstania w 1676 r. ołtarza z obrazem Matki Boskiej Szkaplerznej, a także do ufundowania w tym samym roku trzeciego dzwonu nazwanego „Maria Panna”. Ołtarz ów jako należący do wspomnianego bractwa został wymieniony w opisie wizytacji parafii z 1687 r. Opiekujące się nim bractwo szkaplerzne otrzymało z Rzymu specjalne przywileje, o których wspomina wizytator w 1720 r. Ołtarz postawiono w kaplicy południowej, ale nie zachował się do naszych czasów, ponieważ dotkliwy pożar w 1722 r., spowodowany przez ówczesnego burmistrza Józefa Tlustka, zniszczył zabudowę miasta wraz z kościołem parafialnym. W 1745 r. ponownie płonęła oleska świątynia podczas bitwy o Olesno w II wojnie śląskiej. Obecny ołtarz pochodzi z przełomu lat 1750/1751 z fundacji przeora oleskich augustianów Daniela Beslinga z centralnie umieszczonym obrazem Matki Boskiej Oleskiej. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca członkowie oleskiego bractwa uczestniczyli we mszy św. w intencji żyjących czcicieli Matki Boskiej Szkaplerznej, a także w wystawieniu Najświętszego Sakramentu z procesją. W poniedziałek po tej niedzieli odprawiano zaś mszę św. za zmarłych członków bractwa. Na podstawie tekstu wspomnianej wizytacji w 1720 r. można wnioskować, że było ono liczne, skoro posiadało fundusze w wysokości 800 talarów, którymi wspomagano będących w potrzebie członków bractwa i opłacano m.in. muzyków. Należeli do wspomnianej confraterni także członkowie rady miasta. Osoby w nim zrzeszone w szczególny sposób zawierzały swoje życie Matce Boskiej, nosząc znak ufności i oddania Niepokalanej- szkaplerz. Kult Matki Boskiej Szkaplerznej wywodzi się z objawienia Najświętszej Maryi Panny przełożonemu karmelitów św. Szymonowi Stock w klasztorze Aylesford w Anglii, które miało miejsce 15/16 lipca 1251r. Dla zakonu karmelitańskiego był to trudny czas po powrocie do Europy z Ziemi Świętej, w której po okresie wypraw krzyżowych rozpoczęły się prześladowania chrześcijan ze strony muzułmańskich Saracenów. Maryja, czczona jako Matka, Królowa i Ozdoba Karmelu, przekazała Szymonowi Stockowi szkaplerz, mówiąc: „ To będzie dla ciebie i dla wszystkich Karmelitów przywilejem, kto w nim umrze, nie zazna ognia wiecznego”.
Matka Boska obiecała noszącym szkaplerz, że nie zejdą ze świata bez pojednania się z Bogiem i zostaną wybawieni z czyśćca. Na pamiątkę tego wydarzenia co roku 16 lipca obchodzone jest święto Matki Boskiej z góry Karmel, u nas w Oleśnie w formie odpustu w kościele św. Michała. Wizerunek Matki Boskiej Oleskiej to obraz olejny, malowany na płótnie, przedstawiający na purpurowym, aksamitnym tle Maryję trzymającą na lewym ręku Jezusa, a w prawej szkaplerz święty. Układ obrazu, technika malarska są typowe dla epoki baroku (XVII/XVIII w.). Na głowach Madonny i Dzieciątka znajdują się pozłacane korony. Postacie są ubrane w sukienki ze srebrzonej i trybowanej (wzorzystej) blachy mosiężnej, na których widoczne są już nieliczne ozdobne kamienie. Tylko twarze i dłonie Maryi i Dzieciątka oraz stópki tego ostatniego nie są zasłonięte. Mały Jezus rączką wskazuje na Matkę, w lewej trzyma kulę ziemską z motywem krzyża. Niewątpliwie opisywany wizerunek Najświętszej Maryi Panny Szkaplerznej był w przeszłości otaczany kultem wiernych, o czym świadczą srebrne blachy zwane sukienkami, nakładane tylko na tego typu obrazy. Najbardziej znanym wizerunkiem odzianym w sukienki jest obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Po soborze trydenckim (1545-1563), a zwłaszcza w dobie polskiego sarmatyzmu, od II połowy XVII w. ozdabiano w dekoracyjne blachy cudowne malowidła. Zatem oleski obraz noszący znamiona polskiego baroku wskazywałby na przenikanie się kultur w przygranicznym, należącym wtedy do monarchii Habsburgów Oleśnie. Pod obrazem w oszklonej szafce zachowały się nieliczne wota, sznury korali, posrebrzane serce z płomieniem (czekają na uporządkowanie). Wokół postaci na obrazie umieszczono 12 gwiazd nawiązujących do apokaliptycznej wizji Niewiasty w wieńcu z gwiazd dwunastu - symbolizujących 12 pokoleń Izraela. Oblicze Maryi jest piękne, o łagodnych rysach, świeżych, młodzieńczych kolorach, W twarzy Maryi uderzają, spoglądające na nas niemal z każdej strony słodko patrzące oczy, które wnikają do głębi duszy tego, kto w nie spogląda. Starsi oleśnianie wraz ze świętej pamięci księdzem proboszczem Antonim Kaleją czcili Maryję w tym wizerunku jako orędowniczkę od chorób oczu. Obraz peregrynował podczas dwóch oleskich odpustów w uroczystej procesji do kościołów pątniczych św. Anny i św. Rocha. Zaniechano tej praktyki wobec cennego, zabytkowego dzieła, ze względu na niszczące działanie czynników atmosferycznych. Obraz ten można zaliczyć w poczet cudownych wizerunków, na co wskazuje nie tylko srebrna sukienka, ale także zasłona, odsuwana przy dźwiękach nagranej fanfary ( szkoda że, od 1,5 roku zaniechano tego). Tylko wizerunki słynące łaskami zasuwano na znak czci ozdobnymi zasłonami ( m.in. Jasna Góra, Licheń, Święta Lipka, Kalwaria Zebrzydowska). Uruchomienie starego mechanizmu zasłaniającego ten wizerunek innym obrazem maryjnym, wzorowanym na dziele znanego barokowego malarza hiszpańskiego Bartolomeo Estabana Murillo, nadało liturgii w kościele św. Michała splendoru, zwracając uwagę wiernych na wiekowy obraz i ożywiając kult Oleskiej Pani, który wreszcie doczekał się swojego renesansu. Obecnie obraz jest poddany zabiegom konserwatorskim w pracowni krakowskiego artysty rzeźbiarza i konserwatora p. Marka Ganewa, który zasłynął m.in. renowacją Carskich Wrot z kijowskiego soboru Sofijskiego. Obraz po konserwacji będzie nieco odbiegał od swojego pierwowzoru. Głowy Matki Boskiej i Dzieciątka ozdobią nowe aureole, gwiazdy zostaną ułożone koliście, w dolnej partii sukienki zostaną zamieszczone herby Olesna i Diecezji Opolskiej wraz ze wstęgą z napisem „Olesno 1208-2008”.
Czekające nas uroczystości nawiązują do korzeni poprzednich pokoleń oleśnian, którzy pomimo wielu zawirowań historii pielęgnowali symbole swojego zawierzenia Bogu i Jego Najświętszej Matce. Raduje fakt, że figura Niepokalanie Poczętej i obraz Oleskiej Pani w nowej szacie będą ozdobą i wizytówką miasta, które obchodzi już VIII wieków swojego istnienia. Gdy co niedzielę zasłona odsłania na czas świętej uczty miłosierne oczy zasiadającej na tronie najstarszej oleskiej świątyni w posrebrzanej szacie w gwiezdnym wieńcu ukazującej łagodne oblicze Strażniczki z Góry Karmel Tej co od wieków nam dana Oleskiej Hodegetrii, Szkaplerznej, Cudownej niegdyś zdobionej wotami Zasłuchanej w szept modlitw pokoleń... 

Ewa Cichoń




Oleskie Muzeum Regionalne zaprasza na wystawę "Pasja w wizji miejscowego artysty"



Muzeum w minionym roku...

Już cztery lata funkcjonuje Oleskie Muzeum Regionalne w nowej siedzibie, która mieści się w wyremontowanej i przystosowanej do jego potrzeb XVIII-wiecznej kamienicy przy ul. Jaronia.
W minionym 2008 r. wystawy muzealne obejrzało 3284 osoby, w tym uczestniczących w lekcjach muzealnych 2301 uczniów w 97 grupach. Przygotowano 6 wystaw czasowych:
* „Wokół nas”-malarstwo olejne Janusza Morawskiego,
* „Życie codzienne, kultura i sztuka ludów Afryki Zachodniej”,
* ”Wiosna cieplejszy wieje wiatr”- prace wychowanków Środowiskowego Domu Samopomocy Społecznej w Sowczycach,
* „Z pracowni twórcy ludowego Stanisława Majewskiego”,
* „Oleskie jubileusze”,
* „Jak to z oleskim burokiem było?”

Ponadto prezentowano okolicznościowe ekspozycje przygotowane przez uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej - ”Żyj w trzeźwości” i „Leśniczy gospodarzem lasu” z Nadleśnictwa Olesno. Od lipca ubiegłego roku muzeum oferuje całość stałej wystawy „Dzieje miasta Olesna”, nad którą prace trwały od 2005 r. W wyniku przygotowania i opracowania przez Urząd Miejski i Oleskie Muzeum Regionalne wniosku o dofinasowanie projektu - Organizacja wystawy etnograficznej pt.: „Jak to z oleskim burokiem było?”-obróbka włókna i tkactwa w regionie Opolszczyzny w XIX i początkach XX w., uzyskano fundusze z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego m.in. na renowację i zrekonstruowanie warsztatu tkackiego z 1852 r. Uczniów uczestniczących w praktycznych zajęciach tkania częstowano słodyczami sponsorowanymi przez Urząd Miasta.

W związku z obchodami VIII wieków Olesna muzeum pełniło rolę punktu sprzedaży 4 Michałów-jubileuszowych dukatów lokalnych. W jego budynku miała miejsce inauguracja wprowadzenia srebrnego Michała - 40 Michałów. W muzeum mieści się punkt Informacji Turystycznej, w kórym turyści mogą uzyskać przygotowane przez Urząd Miejski materiały informacyjne o mieście i gminie, a także opracowania przygotowane przez pracowników naszej placówki.

Zorganizowano spotkanie w MDK z afrykanistą dr Lucjanem Buchalikiem-dyrektorem Muzeum Miejskiego w Żorach, i z p. Barbarą Hajdugą absolwentką Technikum Tkactwa Artystycznego w Zakopanem. Nasz placówka współpracuje z Nadleśnictwem Olesno, z Muzeum Etnograficzno-Archeologicznym w Łodzi, z Muzeum Miejskim w Żorach i z Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach. Temu ostatniemu dziękujemy m.in. za umożliwienie wykonania zdjęć przez fotografika M. Dedyka na naszą wystawę etnograficzną.

Muzeum pozyskało eksponaty m.in. magiel z końca XIX w., modlitewniki, książki, stroje ludowe, naczynia, ceramikę, żelazka na duszę, stary zestaw fotograficzny, fragment broni palnej z XVII w., stare fotografie. Namalowane przez miejscowych artystów p. S. Pokorskiego i B. Biniek ogromne jubileuszowe płótno przedstawiające zamek myśliwski i polującego Henryka Brodatego także wzbogaciło zbiory muzealne. Pracownicy muzeum prowadzili badania nad tekstami źrodłowymi m. in. nad rękopisem Marcina Gorzołki z 1843 r. i zapisami Ksiąg Metrykalnych Parafii Olesno z lat 1660-1732.

W muzeum można było nabyć książkę - Józef Lompa „Historyczne zdarzenia w mieście Oleśnie Śl.” przekazanej nieodpłatnie dla mieszkańców przez p. Adelheid Glauer. Ksiegozbiór muzealny powiększył się o podarowane przez Starostwo Powiatowe i osoby prywatne pozycje z historii lokalnej i regionalnej. Wszystkim darczyńcom, współpracownikom i życzliwym naszej placówce, redaktorm lokalnych gazet z p. Rochem Antkowiakiem na czele serdecznie dziękujemy, życząc pomyślności w Nowym Roku.


Michał - dukat lokalny
to nazwa akcji przeprowadzanej z okazji 800-lecia Olesna. W planowanym okresie od 27 października 2008 r. do 20 stycznia 2009 r. na terenie miasta będzie wyznaczona sieć punktów, gdzie na zasadzie wymiany będzie można nabyć produkty lub usługi bądź otrzymać resztę w 4 Michałach.

Przeczytaj więcej

 


Burmistrz Olesna i Dyrektor Oleskiego
Muzeum Regionalnego zapraszaję na wystawę.


JAK TO Z OLESKIM BUROKIEM BYŁO? obróbka włókna i tkactwo w regionie Opolszczyzny w XIX i początkach XX wieku.

listopad 2008 - marzec 2009 Wstęp wolny !|
Zobacz Plakat|










Oleskie srebro


Oleskie Muzeum Regionalne jest jednym z punktów w którym można nabyć okolicznościowe mosiężne monety 4 Michały upamiętniające jubileusz VIII wieków Olesna. Tam także, 17 listopada odbyła się uroczysta inauguracja wprowadzenia srebrnego dukata lokalnego o nominale 40 Michałów. Ta uroczystość była pięknym nawiązaniem do tradycji sięgających średniowiecza. Bowiem w Oleśnie w czasach kasztelana Stanimira, w I poł. XIV w. znajdowała się mennica książęca. Mennice najczęściej ulokowane były w ośrodkach władzy książęcej. Występowały także przypadki zakładania ich na terenach pogranicza. Stąd w położonym nieco peryferyjnie na rubieżach księstwa opolskiego Oleśnie -jako kasztelanii pogranicznej, założono mennicę.
Informacja ta jest oparta na dokumencie wystawionym w dniu 14 kwietnia 1343 r., w którym ówczesny opat Jan z klasztoru cysterskiego w Lubiążu stwierdza, że książę opolski Bolko II ofiarował temuż klasztorowi 5 i 1 grzywny na wyżywienie dla zakonników z dochodów mennicy w Oleśnie ( Codex diplomaticus Silesiae). Nie wiemy jak długo funkcjonowała, ale nawet gdyby była tylko epizodem dodawała splendoru historii Olesna. W opracowaniu dr Barbary Leszczyńskiej, która dokonała bardzo wnikliwej kwerendy źródeł archiwalnych- w "Dziejach Olesna do wybuchu wojny trzydziestoletniej" na s. 58 czytamy: "...Olesno, jak wiele innych miast śląskich leżących przy licznych, ważnych szlakach handlowych, stało się już w XIII w. jednym z poważniejszych ośrodków życia ekonomicznego w księstwie opolskim, obejmującym swym zasięgiem dzisiejszy Górny śląsk i Opolski. Mówi o tym również fakt, ze w tym okresie istniała tu mennica książęca". O mennicy w Oleśnie wspomina także "Historia śląska PAU".
Warto więc upamiętnić tę tradycję nabywając oleskiego Michała. Muzeum w Oleśnie serdecznie zaprasza.


 
Jak to uczniowie w muzeum tkali...

Oleskie Muzeum Regionalne organizuje lekcje muzealne, na które zaprasza dzieci i młodzież szkolną a także przedszkolaków. W dniu 25 listopada odbyło się 6 spotkań z p. Barbarą Hajdugą absolwentką Technikum Tkactwa Artystycznego w Zakopanem, która prezentowała swoje umiejętności na oryginalnym, gruntownie odrestaurowanym krośnie tkackim z 1852 r. Po prelekcji na temat tkactwa i obróbki włókna, obejrzeniu zgromadzonych na wystawie eksponatów (kołowrotki, motowidła, nożyce, grępel, szczotki do czesania lnu, międlice, cierlice, magiel, pralka ręczna, żelazka na duszę, kijanki, stare fotografie, ludowe stroje ziemi oleskiej z XIX i pocz. XX w.) uczniowie pod nadzorem p. Barbary mieli okazję tkać oleskiego pasiaka. Na małych ramach tkackich uczniowie z łatwością radzili sobie z tkaniem, na dużym warsztacie przełożenie wątku przez osnowę wymagało już większych umiejętności. Była to frajda dla dzieciaków, nawet chłopców trudno było oderwać od tkania! Muzeum dziękuje dyrektorom szkół i opiekunom klas za przybycie. Zapraszamy.